Zamieszanie ze znakami

Polityka, wydarzenia, opinie, problemy, komunikacja
arrow
kapral
Posty: 121
Rejestracja: 27 maja 2009, 0:24

Zamieszanie ze znakami

Post autor: arrow » 03 wrz 2015, 22:52

Kiedyś policjant mnie pouczył, że jak jest znak "koniec drogi dla rowerów",
http://zapodaj.net/df3bd800450cf.jpg.html
to powinienem zejść z roweru i prowadzić go dalej, aż będzie znak "droga dla rowerów", ewentualnie jechać ulicą, jeśli nie ma zakazu.
Tam, gdzie byłem, to akurat był na drodze zakaz dla rowerów, a na ścieżce rowerowej też pojawił się zakaz. Czyli trzeba było zejść i prowadzić.
Krótko mówiąc: jeśli jest koniec drogi dla rowerów, to nie mogę dalej poruszać się rowerem.

No dobrze (choć nie zawsze mi się to podoba). A jak to jest z pieszymi?
Jeśli jest koniec drogi dla pieszych
http://zapodaj.net/745e1fab87bf6.jpg.html
Jak widzę taki znak, to rozumiem, że nie mogę dalej iść tą drogą. Dalej jest droga dla "pojazdów silnikowych".
Wcześniej miałem nakazane iść tą drogą, teraz już muszę poszukać sobie innej drogi.

Ale jeśli jest "koniec drogi dla pieszych i rowerów", to rozumiem, że dalej nie mogę poruszać się tą drogą, ani rowerem, ani pieszo. Na pewno? W Ostrołęce
http://zapodaj.net/6031540abd17f.jpg.html
- Dalej jest przejście dla pieszych.
Dla mnie to oznakowanie jest nielogiczne. Znaki często są kilka metrów przed przejściem. Więc do przejścia i tak poruszam się pieszo nielegalnie.
Powinien tu być tylko znak: koniec drogi dla rowerów (jeśli urzędnicy chcieli, by ludzie przez to przejście przeprawiali się na piechotę).
Zresztą uważam, że w tym miejscu powinien być przejazd dla rowerów, bo jest to uliczka osiedlowa, a nie duża ulica. Nie podoba mi się, że co kilkaset metrów, jest koniec drogi dla rowerów i co raz trzeba zsiadać i prowadzić rower.

Tym chodnikiem nie wolno chodzić? (Ani jeździć.)
http://zapodaj.net/7d0c2ea53c632.jpg.html

A tu dowcipnisie lub ludzie, którym przeszkadzają znaki poodwracali je.
http://zapodaj.net/9f6606eb4ab8e.jpg.html

Proponuję wszędzie na przejściach zrobić przejazdy dla rowerzystów, dać pierwszeństwo rowerzystom i przesadzić więcej ludzi na rowery, a nie - powyganiać rowerzystów z dróg i kazać im przy każdej uliczce zsiadać i prowadzić rower.

Rower, to nie jest pies do wyprowadzania na spacer.

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 04 wrz 2015, 16:04

Kiedyś policjant mnie pouczył, że jak jest znak "koniec drogi dla rowerów",
Obrazek
to powinienem zejść z roweru i prowadzić go dalej, aż będzie znak "droga dla rowerów", ewentualnie jechać ulicą, jeśli nie ma zakazu.
Tam, gdzie byłem, to akurat był na drodze zakaz dla rowerów, a na ścieżce rowerowej też pojawił się zakaz. Czyli trzeba było zejść i prowadzić.
Krótko mówiąc: jeśli jest koniec drogi dla rowerów, to nie mogę dalej poruszać się rowerem.

To jest ewidentny błąd naszych projektantów i urzędników. Prawo o znakach mówi gdzie C13a można postawić.
Zabrania się stawiania tego znaku, gdy droga rowerowa nie ma włączenia na jezdnię i gdy nie ma żadnej możliwości kontynuowania jazdy.
Znak ten nie oznacza zakazu jazdy rowerem, informuje tylko, że skończyła się droga rowerowa.
W Ostrołęce jednak nie zważa się na przepisy i zdarza się postawić taki znak gdzie w obu stron jest tylko chodnik a za znakiem już tylko chodnik.
Przykład
Ulica Gorbatowa
pseudo droga rowerowa piesza, kierunek - Kino
mijamy po prawej "Pałacyk" , przejeżdżamy przejazdem rowerowym, jedziemy jeszcze ok 30 metrów i wita rowerzystę znak C13a
Nie ma tam możliwości kontynuować jazdę na rowerze, można tylko zawrócić kilka metrów i tam włączyć się na jezdnię.
I tu ciekawostka albo złośliwość urzędników, przez pierwsze 30 metrów nie wolno jechać na rowerze jezdnią, ponieważ obok po prawej jest droga rowerowa.

Jak ktoś zrobi zdjęcie niech wrzuci do tego tematu, ten temat można rozwinąć, ponieważ bubli w Ostrołęce nie brakuje.

Ale jeśli jest "koniec drogi dla pieszych i rowerów", to rozumiem, że dalej nie mogę poruszać się tą drogą, ani rowerem, ani pieszo. Na pewno? W Ostrołęce
http://zapodaj.net/6031540abd17f.jpg.html
- Dalej jest przejście dla pieszych.
Dla mnie to oznakowanie jest nielogiczne. Znaki często są kilka metrów przed przejściem. Więc do przejścia i tak poruszam się pieszo nielegalnie.
Powinien tu być tylko znak: koniec drogi dla rowerów (jeśli urzędnicy chcieli, by ludzie przez to przejście przeprawiali się na piechotę).
Za tym znakiem piesi i rowerzyści nie mogą się poruszać, nie ma tam możliwości dostać się na przejście dla pieszych.
Zresztą uważam, że w tym miejscu powinien być przejazd dla rowerów, bo jest to uliczka osiedlowa, a nie duża ulica. Nie podoba mi się, że co kilkaset metrów, jest koniec drogi dla rowerów i co raz trzeba zsiadać i prowadzić rower.
Podpowiem ze spokojnie można by tam zrobić przejazd dla rowerów, zamiast przejścia.
Przejście dla pieszych musi mieć minimum 4 metry szerokości, choć gdzieniegdzie projektanci oszukują i robią węższe, ale jak trzeba jeszcze dorobić przejazd dla rowerów, wtedy nie pamiętają że gdzieniegdzie oszukiwali i idą w zaparte, że się nie da, za mało miejsca jest.

Jak już napisałem, można zrobić sam przejazd dla rowerów, który nie potrzebuje 4 metrów szerokości.
A wtedy piesi mogą korzystać z takiego przejazdu, jeżeli obok nie ma przejścia dla pieszych.
A nawet jakby nie było i przejazdu, prawo mówi ze piesi mogą przekraczać jezdnie tuż przy skrzyżowaniu.
Tym chodnikiem nie wolno chodzić? (Ani jeździć.)
http://zapodaj.net/7d0c2ea53c632.jpg.html
No nie wolno, to pewnie parking dla samochodów, tylko jeszcze okoliczni kierowcy nie zauważyli tego :)
Proponuję wszędzie na przejściach zrobić przejazdy dla rowerzystów, dać pierwszeństwo rowerzystom i przesadzić więcej ludzi na rowery, a nie - powyganiać rowerzystów z dróg i kazać im przy każdej uliczce zsiadać i prowadzić rower.
Nie da się.
Przejścia są najczęściej kontynuacją chodników, gdzie nie ma drogi rowerowej. A po chodniku nie wolno jechać rowerem, jeżeli skończyłeś 10 lat, lub nie jedziesz jako opiekun dziecka do lat 10 poruszającego się na rowerze.

Mam inną propozycję.
Prze dwa miesiące w roku (lipiec, sierpień) każdy urzędnik powinien mieć obowiązek dojeżdżać do pracy rowerem.
Jak zobaczy jakie ***** zatwierdza, może będzie to czymś skutkować.


Zapraszam wszystkich do wrzucania kolejnych zdjęć i kontynuowania tematu.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 07 wrz 2015, 13:39

Nie mogłem edytować poprzedniego postu :( , więc jeszcze raz


Coś na szybko.

Wg naszych przepisów, znaki drogowe muszą stać po prawej stronie jezdni, po lewej stronie można ustawiać znaki tylko w sytuacji gdy mamy kilka pasów w jednym kierunku i a znaki są powtórzeniem znaku stojącego znaku po prawej stronie.
Obrazek

Czyli wg oznakowań na zdjęciu wynika:
droga rowerowa to jezdnia z siwą kostką
chodnik zaś to pole z bujną trawą.
Znaki poziome na czerwonej kostce są sprzeczne ze znakami pionowymi.

Uprzedzę wątpiących, znaki nie są obrócone, tak były postawione od samego początku.

Znaki po drugiej stronie przejazdu są już postawione prawidłowo :)
Obrazek

jak tylko zrobię więcej zdjęć będę starał się je tu wrzucić, zapraszam i innych do tego tematu.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 09 wrz 2015, 15:49

Parę słów o przepisach.

Prawo o Ruchu Drogowym (strona sejmowa - http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9970980602 )
Art. 2.Użyte w ustawie określenia oznaczają:
...
5) droga dla rowerów – drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego
Drogę taką oznacza się znakiem C13
Obrazek

lub kompilacją znaków C13 i C16
Obrazek Obrazek gdzie rowerzyści i piesi muszą poruszać się tylko po swoim pasie ruchu, poruszanie się po niewłaściwym pasie jest karane mandatem

Obrazek znak ten oznacza wspólna przestrzeń poruszania się pieszych, w tym że jak stoi ten znak, rowerzysta musi ustępować pierwszeństwa pieszym.

Droga dla rowerów jak mówi przepis musi być oddzielona od jezdni elementem konstrukcyjnym, czyli spotykane w naszym powiecie i lansowane w prasie pobocza na nowo remontowanych drogach, nie są drogami rowerowymi.


Prawo o ruchu drogowym
Art. 2.Użyte w ustawie określenia oznaczają:
...
5a) pas ruchu dla rowerów – część jezdni przeznaczoną do ruchu rowerów w jednym kierunku, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
Pasy dla rowerów oznaczamy znakiem F19
Obrazek
Na tym znaku dokładnie widać, że po pasie można poruszać się w tylko w jednym kierunku.


A teraz inny przepis, choć brałem z niego oznakowanie pionowe wymienione powyżej.
Dz.U. 2002 nr 170 poz. 1393
Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 0021701393
Rozdział 1
Przepisy ogólne
§ 1. 1. Rozporządzenie określa znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania.

...
§ 2. 1. Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu; jeżeli jednak znaki są umieszczone nad poszczególnymi pasami ruchu, to znak dotyczy tylko kierujących znajdujących się na pasie, nad którym znak jest umieszczony.
Znak drogowy umieszczony po lewej stronie jezdni lub pasów ruchu stanowi powtórzenie znaku umieszczonego po prawej stronie, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej.
Zatłuściłem fragment który odnosi się do mojego poprzedniego postu.


A na deser.
Droga niedaleko Ostrołęki, Suchcice - Dzwonek - Grodzisk Duży
Zdjęcia już odrobinę stare, ale jak na razie tam się nie wybieram muszą wystarczyć.
Obrazek

Czyli jak mówi przepis powyżej, droga oznaczona tym znakiem jest na całej szerokości przeznaczona dla ruchu pieszych i rowerzystów, po takiej drodze nie mogą się poruszać samochody :)
(choć pewnie nie taka była intencja projektanta, zatwierdzającego, zleceniodawcy i urzędnika ... tyle osób i nikt nie widzi :shock: )

Obrazek
Znaków tych na tym odcinku rok temu policzyłem 47 sztuk, czyli cyrk na drodze za kilka tysięcy złotych.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 10 wrz 2015, 15:49

A tu sytuacja o której pisałem w moim pierwszym poście.
Obrazek
ul. Gorbatowa
SZCZEGÓŁOWE WARUNKI TECHNICZNE DLA ZNAKÓW I SYGNAŁÓW DROGOWYCH
ORAZ URZĄDZEŃ BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO
I WARUNKI ICH UMIESZCZANIA NA DROGACH
...
4.2.14. Koniec drogi dla rowerów
Znak C-13a „koniec drogi dla rowerów” (rys. 4.2.14.1) stosuje się w celu wskazania miejsca,
w którym kończy się droga dla rowerów i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów.
oraz
Znak C-13a stosuje się przed miejscami, gdzie ciąg rowerowy kierowany jest na drugą stronę drogi, a warunki lokalne nie pozwalają na bezpieczne wyznaczenie przejazdu rowerzystów. W takim miejscu rowery powinny być przeprowadzane po przejściu dla pieszych.
Na zdjęciu widać, że żadna z tych sytuacji nie ma miejsca. Nie można się włączyć na jezdnię, ani nie ma tu przejścia przez jezdnię.
Ale jak zwykle, najważniejsze jest dorobić parę metrów drogi dla rowerów prowadzącej donikąd.


Ps
Dajcie znak, czy interesuje kogoś poza Adminem ten temat, czy pisać dalej .

edit:
Zapomniałem dodać, że znak stoi po lewej stronie, więc jak kto obserwuje temat, wie że ten znak dotyczy jezdni głównej a nie drogi rowerowej :)
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2015, 15:57 przez zWiatrem, łącznie zmieniany 1 raz.
--

Awatar użytkownika
Qrzysio
Redaktor
Posty: 3242
Rejestracja: 17 maja 2005, 18:16
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: Qrzysio » 10 wrz 2015, 15:51

Mnie interesuje bardzo i jak się trochę absurdów uzbiera, to opublikujemy na stronie głównej. Świetna robota!

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 11 wrz 2015, 15:33

Ładny majstersztyk niedaleko Ostrołęki.

Droga Białobiel - Gnaty - Łęg Przebmiejski

Obrazek

Obrazek
Zdjęcie zrobione w Łęgu.

Znak przy drodze mówi, że linia ciągła oddziela wąski pas po prawej dla pieszych, a cała pozostała szerokość jezdni to droga rowerowa :)

Obrazek
Zdjęcie jak wyżej zrobione w Łęgu
Znak postawiony po lewej stronie jezdni oznacza, ze za płotem skończyła się droga rowerowo-piesza :shock:

Obrazek
Zdjęcie zrobione w Gnatach

Obrazek
Skrzyżowanie w Gnatach.
Droga poprzeczna z pierwszeństwem jest oznaczona jako droga rowerowa-piesza, czyli brak informacji, że nie można pojazdem samochodowym skręcić w lewo (po drodze dla rowerów nie wolno jeździć samochodem).

Obrazek
Znak C13/16 niezgodnie z przepisami po lewej stronie.
Przejście dla pieszych prowadzi do rowu.

Obrazek
Białobiel. Skrzyżowanie z droga na Lelis.
Koniec szerokiej drogi rowerowa pieszej.

Obrazek
Skrzyżowanie jak wyżej.
Znak nieprzepisowo po lewej stronie, czyli oznacza że droga rowerowa piesza biegnie rowem.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 16 wrz 2015, 15:09

Skrzyżowanie 11 Listopada / Witosa - Steyera to jedna z totalnych plam komunikacyjnych dla ruchu rowerowego.
Pseudo ciągi rowerowo-piesze dochodzą prawie pod rondo z każdej strony. Pseudo nazwałem, ponieważ są często poprowadzone po rozklekotanych chodnikach , których szerokość nawet nie pozwala na wytyczenie tam takich dróg. Dla humoru urzędu postawiono na wąskich chodnikach oznakowanie C13/16.
Na Steyera "ciąg rowerowo-pieszy kończy się ok 100 metrów przed skrzyżowaniem, oznakowane nieprzepisowo C13/16a (wyjaśnienie w poprzednich postach). Z innych kierunków droga też kończy się wcześniej, bez możliwości zjazdu na jezdnię. Na całym rondzie Niedziałkowskiej jest zakaz ruchu rowerów (urzędnicy i projektanci bez wyobraźni).

Dlatego w pierwszym zdaniu użyłem sformułowania: plama komunikacyjna na mapie Ostrołęki.


A na zdjęciu kolejna niespodzianka z oznakowaniem.
Przy jezdni głównej stoi znak koniec drogi dla rowerów, więc co na drodze dla rowerów robiły samochody ?
Obrazek

Za znakiem powinna być możliwość włączenia się do ruchu na zasadach ogólnych (druga możliwość wspominana w poprzednich postach nie zachodzi, ponieważ nie możliwości przeprowadzenia roweru przez jezdnię przecinającą drogę rowerową). Włączyć się do ruchu na zasadach ogólnych nie można, ponieważ razem ze znakiem koniec drogi dla rowerów postawiono znak: zakaz jazdy rowerów.


Co musi zrobić rowerzysta widząc te znaki ?
1. Zatrzymać się na właściwym pasie ruchu, zależy w którą stronę chce się udać, ponieważ są tam dwa pasy ruchu w jednym kierunku.
2. Zejść z roweru
3. Przejść na przejście dla pieszych , a na przejściu skręcić w lewo z lewego pasa i z prawo z prawego pasa.
4. Dalej opuścić przejście i dalej pieszo kontynuować przemieszczanie się nawet na dłuższe odległości (Steyera)


Wokół ronda Zofii Niedziałkowskiej można porobić mnóstwo zdjęć nieprzepisowego oznakowania.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 16 wrz 2015, 15:36

Jeszcze parę słów do poprzedniego postu, nie mogę go już edytować.

W ogóle nie rozumiem, dlaczego na większości rond w Ostrołęce wprowadzona zakaz jazdy rowerów. Przejeżdżałem przez wiele miast i nie spotykałem się z zakazami jazdy po rondach. Jeżeli już spotykałem jakieś oznakowanie około-rowerowe, to znaki informowały mnie, na którą drogę nie mogę skręcić z ronda. Jakoś inni potrafią znaleźć rozwiązanie i nie robią dziur komunikacyjnych.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ?

Post autor: zWiatrem » 11 paź 2015, 20:59

Często robię setki kilometrów na rowerze, przemieszczając się miedzy miastami i widzę jak "zatroskane o rowerzystów" władze niektórych miast wyganiają mnie na rogatkach z ulicy na drogi rowerowe budowane z bardzo topornej dla jazdy kostki betonowej.
Ostrołęka należy do tych niechlubnych miejscowości. Mało tego, nie tylko wygania na nieprzyjazne rowerzystom nawierzchnie, ale często tworzy rozwiązania bardziej niebezpieczne dla rowerzystów i kierowców samochodów.

Na drogach przelotowych Ostrołęki bardzo często widzę rowerowych turystów, część z nich, gdy są na trasie po kilka dni, mają obładowane sakwami rowery. Bardzo szybko przestają patrzeć na znaki w Ostrołęce i całkowicie ich rozumiem. Też jakbym przejeżdżał przez miasto oznaczone jak Ostrołęka, chciałbym jak najszybciej mieć ten koszmarek za sobą.
Czy ta instytucja, mająca pod nadzorem drogi i oznakowanie zna się na rzeczy ?

Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ?
Część 1

ul. Juliusza Słowackiego (potocznie Ostrowska)
- przepraszam za jakoś zdjęć, robię je tym co mam

Obrazek
Widok od strony Rzekunia.
Tuż za znakiem miasto Ostrołęka stoi znak zakaz: jazdy rowerów.
czyli inaczej "Bardzo serdecznie witamy cię rowerzysto w naszych gościnnych progach".

"Powiedźmy" nie mam zastrzeżeń, znak stoi zgodnie z przepisami, wątpliwe tylko czy zasadnie.
Za to rozwiązanie już nadaje się do tematu forum.
Jak widać za chodnikiem postawiono znak droga rowerowo-piesza. Tylko jak na nią wjechać ?
Od strony drogi poprzecznej na zdjęciu, nie da się. Chodnik prowadzący do znaku jest za wąski, po chodniku nie wolno jechać !

Obrazek
A może za znakiem da się wjechać na Drogę rowerowo-pieszą. Niestety to nielegalne kilka metrów za zakazem jazdy.

To może z przed znakiem zakaz jazdy.
Można, ale jak pisałem w którymś w poprzednich postów (nie wolno jeździć po przejściu):
- należy się zatrzymać przed przejściem (zatrzymujemy ruch na drodze wojewódzkiej)
- schodzimy z rowerów
- pieszo wchodzimy na przejście
- skręcamy w prawo i dochodzimy do drogi rowerowo-pieszej
- wsiadamy na rower i uruchamiamy napęd

Dla kogoś kto jedzie krótki dystans to żaden problem takie akrobacje, dla długodystansowca to już niepotrzebne zmarnowanie energii.

Ruszamy.
Prawie już łapiemy rytm i ...
Obrazek
150 metrów dalej, koniec drogi dla rowerów.

znowu sięgam po przepisy, już były wymieniane w temacie, ale łatwiej je skopiować niż odsyłać do nich :)
prawo te zmieniło się we wrześniu tego roku i wg nowego ta sytuacja jest jeszcze bardziej absurdalna, ale trzymajmy się na razie starego, zanim ktoś jak przedszkolakom w urzędzie przetłumaczy nowe przepisy. O nowych przepisach napisze innym razem. Dajmy nikłą szansę nieudolnego tłumaczenia się miastu, jak redakcja postanowi dręczyć urzędników.
SZCZEGÓŁOWE WARUNKI TECHNICZNE DLA ZNAKÓW I SYGNAŁÓW DROGOWYCH
ORAZ URZĄDZEŃ BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO
I WARUNKI ICH UMIESZCZANIA NA DROGACH
...
4.2.14. Koniec drogi dla rowerów
Znak C-13a „koniec drogi dla rowerów” (rys. 4.2.14.1) stosuje się w celu wskazania miejsca,
w którym kończy się droga dla rowerów i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów.
oraz
Znak C-13a stosuje się przed miejscami, gdzie ciąg rowerowy kierowany jest na drugą stronę drogi, a warunki lokalne nie pozwalają na bezpieczne wyznaczenie przejazdu rowerzystów. W takim miejscu rowery powinny być przeprowadzane po przejściu dla pieszych.
Czy zachodzi tu sytuacja że trzeba przeprowadzić rower na drugą stronę drogi ? - NIE

Czy może koniec drogi dla rowerów i można wrócić na jezdnię główną ? (piszę jezdnia główna, ponieważ wg przepisów droga rowerowa to też jezdnia)
Co prawda 150 m wcześniej stał znak zakaz jazdy, a teraz stoi znak koniec drogi dla rowerów
i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów.
Prawo inaczej tego nie określa, czy więc inaczej można to zinterpretować ?

Sytuacja niebezpieczna:
Rowerzysta jechał prawą stroną jezdni, zachowywał się przewidywalnie a tuz na rogatkach miasta zatrzymał się by wejść na "chodnik" (inaczej tego nie nazwę). 150 metrów dalej znowu wjeżdżają na jezdnię, by tuż za zatoka autobusową zjechać z jezdni.

Tego zdjęcia nie mam, za zatoką znowu stoi znak droga rowerowo-piesza i wg przepisów rowerzysta musi wjechać na nią. Oczywiście nie miał dogodnego wjazdu na nią.


A kolejne 150 metrów dalej:
Obrazek
Po drugiej stronie jezdni nie ma drogi dla rowerów czyli jeden z punktów wymienionego dzisiaj paragrafu nie zachodzi.
Zjazdu na jezdnię by kontynuować jazdę nie ma, czyli i drugi punkt nie zachodzi. Wniosek - znak stoi nieprzepisowo.

Jak legalnie włączyć się do ruchu:
- przy znaku schodzimy z roweru
- wchodzimy na przejście
- skręcamy w prawo i opuszczamy przejście
- wsiadamy na rower i kontynuujemy jazdę.

Dla pieszych na ostatnim zdjęciu sytuacja też nie jest komfortowa, jak widać radzą sobie wydeptaną ścieżką tuż za barierką.

Z punktu widzenia kierowcy samochodu, który widział te wszystkie manewry od granic miasta, krótko: id**ci na rowerach !
--

Awatar użytkownika
głęboka otchłań
starszy chorąży sztabowy
Posty: 623
Rejestracja: 16 lis 2011, 17:49
Lokalizacja: z głębi

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: głęboka otchłań » 12 paź 2015, 22:11

no, no jestem pełna podziwu dla Z Wiatrem, fajnie, że są tacy forumowicze, którzy służą "pomocną edukacją rowerową", pozdro :)
gg 33063013

arrow
kapral
Posty: 121
Rejestracja: 27 maja 2009, 0:24

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: arrow » 13 paź 2015, 11:18

Dzięki "zWiatrem" za super dokumentowanie absurdów drogowych oraz odpowiednie komentarze przy zdjęciach.

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ?

Post autor: zWiatrem » 13 paź 2015, 23:10

Dziękuje za posty motywujące :)

Chciałbym także jednak bardzo przeprosić za to, że w poprzednim poście mnie poniosło i pojechałem uszczypliwościami wobec urzędników. Powinienem pisać bezosobowo, ale mam słaby charakter.


Wrócę jeszcze do ulicy Słowackiego, czyli postu wyżej.
Projekt przebudowy tej drogi był ambitny i na tym odcinku wybudowano pseudo "ciągi rowerowo-piesze" w po obu stronach drogi.
Wracamy więc od torów do granic miasta.

Obrazek
Rowerzysta przejeżdża tory ulicą i tuż za skrzyżowaniem widzi zestaw znaków; zakaz ruchu rowerów przy jezdni głównej i droga rowerowo-piesza przy CHODNIKU. Jak zwykle, brak legalnego wjazdu na pseudo Drogę Dla rowerów i Pieszych (DDRiP) - dla ułatwienia poużywam skrótów, bo nazwa tego potworka długa.
Rowerzysta, który tam często jeździ, wie czego się spodziewać. Dla przybyszy i mało jeżdżących jest to niespodzianka.
Parę razy już opisywałem jak widzę legalny sposób (poza teleportacją na te nasze DDRiP), ale tu mamy sytuację odrobinę inną. Nie ma przejścia na kierunku w którym jedziemy, wjazdy na posesje tez daleko za znakiem. Zostaje więc:
- dajemy znak ręką w prawo, by dać ostrzeżenie samochodom z tyłu, że będziemy teraz szaleć
- skręcamy w prawo
- zatrzymujemy się przed przejściem (na przejściu nie wolno się zatrzymywać), jeżeli ktoś skręcił za nami to uprzedzaliśmy że już nie jedziemy przewidywalnie
- zsiadamy z roweru, wprowadzamy pojazd na przejście
- skręcamy w lewo, pokonujemy przejście i kawałek chodnika
- za znakiem wsiadamy na rower (choć to nie konieczne, bo to DDRiP a nie Droga Dla Rowerów DDR)

Obrazek
Niedaleko mamy przewidywalną niespodziankę. Co i jak opisywałem w poprzednim poście.

Tuż za przystankiem znowu jest nakaz wrócić z jezdni na DDRiP.
Na zdjęciu powyżej tego dokładnie nie widać, ale w odległości równej jednemu odstępowi między słupami elektrycznymi, za znakiem DDRiP stoi znak że DDR się kończy.

Obrazek
Tu jest dogodny i legalny zjazd na jezdnię główną. Korzystamy z podjazdu na posesję. Co prawda ideałem byłby wyprofilowany specjalnie dla rowerów ukośny do jezdni zjazd, ale nie można mieć wszystkiego.


Zagrożenia jakie powstały na drodze, gdyby rowerzysta jechał przepisowo
Za torami rowerzysta sygnalizuje skręt w prawo, zatrzymuje się jednak przed przejściem i pieszo tuż przed skręcającym samochodem przechodzi na drugą stronę jezdni. Tuż przed przystankiem wraca na jezdnię by zaraz za przystaniem wrócić na chodnik, gdzie znowu robi szalom i wraca po 50 metrach na jezdnię.

Mógłbym powiedzieć, dobrze że nie starczyło funduszy na przebudowę całej drogi aż do mleczarni, bo po takim przykładzie na tym krótkim odcinku ...




PS
Dla zainteresowanych podrzucam filmik zrobiony przez rowerowaostroleka.pl.
Filmik częściowo pasuje do tematu, jest w nim sporo o absurdach w oznakowaniu. Filmik już odrobinę stary, część znaków dało się wyegzekwować od urzędników by usunęli :)

W drugiej części można zobaczyć, jakie niebezpieczne sytuacje stwarzają nieodpowiedzialni rowerzyści, którzy nielegalnie jadą lewym poboczem drogi. Może ten fragment przekona tych, którzy dali sobie wmówić, że pobocza to dwukierunkowa droga dla rowerów :(
https://www.youtube.com/watch?t=1&v=GY2k6LtgPD8

<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/GY2k6LtgPD8" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 15 paź 2015, 23:37

Jak pisałem wcześniej zmieniły się we wrześniu przepisy o oznakowaniu na drogach. Sporo się zmieniło, ale jak temat rozpoczęty jest od wątków rowerowo-pieszych na razie ogranicę się do nich. W przyszłości jak zostanie jeszcze trochę wytrwałości, poruszę wątki nie związane jak wyżej.

Jestem trochę leniwy , więc skorzystam z gotowca jaki przygotowali na forum ostrołęckich rowerzystów.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 3 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach

Data ogłoszenia: 2015-09-07
Nazwa dziennika: Dziennik Ustaw
Rok: 2015
Pozycja: 1314


http://dziennikustaw.gov.pl/du/2015/1314/1 tutaj znajdziemy link do dokumentu



Co zmieniło się między innymi.

Obrazek


W starych przepisach było:
Cytat:
Znak C-13 „droga dla rowerów” (rys. 4.2.13.1) stosuje się w celu wyeliminowania z drogi innych niż rowery pojazdów. Znak ten umieszcza się bezpośrednio przy wjeździe na drogę dla rowerów. W przypadku gdy droga dla rowerów znajduje się z jednej strony jezdni ogólnodostępnej i znak C-13 nie jest widoczny z jezdni, należy przy niej umieścić znak B-9.

Dodano zdanie
Cytat:
– w pkt 4.2.13 „Droga dla rowerów” akapit drugi otrzymuje brzmienie:
„Na drogach dla rowerów umieszcza się także inne znaki poziome i pionowe, dla których wymagania określają odpowiednie przepisy dla tych znaków.”

Oznacza to teraz iż przy drogach dla rowerów powinno się stawiać także inne znaki , tak jak na drogach ogólnych np.
droga z pierwszeństwem
droga jednokierunkowa
droga bez przejazdu
przejście dla pieszych
ustąp pierwszeństwa
przejazd kolejowy bez zapór
i.in.

oraz znaki poziome:
linia pojedyncza przerywana
strzałka kierunkowa do skręcania
przejście dla pieszych (ten znak akurat projektanci robili o innych woleli nie pamiętać)


podałem tylko przykłady, ale powinno się stosować wszystkie znaki, które nie dotyczą tylko innych pojazdów





_______________________________________________________________________________

Obrazek


po staremu było :
Cytat:
4.2.14. Koniec drogi dla rowerów
Znak C-13a „koniec drogi dla rowerów” (rys. 4.2.14.1) stosuje się w celu wskazania miejsca, w którym kończy się droga dla rowerów i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów.
Znak C-13a stosuje się przed miejscami, gdzie ciąg rowerowy kierowany jest na drugą stronę drogi, a warunki lokalne nie pozwalają na bezpieczne wyznaczenie przejazdu rowerzystów. W takim miejscu rowery powinny być przeprowadzane po przejściu dla pieszych.

W nowych przepisach jest:
Cytat:
– pkt 4.2.14 „Koniec drogi dla rowerów” otrzymuje brzmienie:
„4.2.14. Koniec drogi dla rowerów
Znak C-13a „koniec drogi dla rowerów” (rys. 4.2.14.1) stosuje się w celu wskazania miejsca, w którym kończy się droga dla rowerów i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów. Znaku C-13a nie stosuje się, jeżeli kontynuacją drogi dla rowerów jest droga dla rowerów i pieszych, droga dla pieszych albo strefa zamieszkania albo został zastosowany znak B-1 albo znak B-9. W miejscu połączenia z drogą dla pieszych umieszcza się odpowiednią odmianę znaku C-13/16.

Dla mnie najważniejszą różnicą jest, iż usunięto możliwość kończenia drogi dla rowerów przejściem dla pieszych.
Wynika z tego iż teraz trzeba wykonać przejazd dla rowerów w wielu miejscach, powinna się skończyć era ze co chwila trzeba było przeprowadzać rower.
W Ostrołęce jest sporo absurdów jakie zastosowano w oznakowaniu dróg. Teraz dochodzi jeszcze, że nawet te prawidłowo do tej pory oznakowania będą nieprzepisowe. Można wątpić czy szybko zostaną zmienione oznakowania i rozwiązania komunikacyjne, by je dostosować do nowych przepisów, skoro nie stosowano się do starych przepisów i robiono wszystko wg własnego wizimisie i byle jak.


Temat będę kontynuował, ale muszę się postarać w jakiś sposób zaznaczyć co jest absurdem, a co jest niezgodne z nowymi przepisami.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 20 paź 2015, 0:09

Muszę znaleźć inny sprzęt do zdjęć

Obrazek

O tzw "obwodnicy" pisałem już na początku tematu. Patrząc w kierunku na południe na większości przejazdów stoją znaki nieprzepisowo po "angielsku" z lewej strony.

Ale na układ znaków pod Franciskiem to nie wiadomo, śmiać się czy już płakać.
Przy takim oznakowaniu pieszy musi iść po schodach, ponieważ nie wolno mu przebywać na drodze dla rowerów.
Chodnik jest po lewej stronie znaku: droga dla pieszych, czyli na schodach.

Ktoś mógłby powiedzieć, mogłoby być gorzej, nie zrobili drogi rowerowej po schodach.
--

xomar
starszy szeregowy
Posty: 57
Rejestracja: 18 mar 2006, 18:16
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: xomar » 25 paź 2015, 20:48

Bardzo trafne uwagi, wszystko na to wskazuje, że władcy Ostrołęki nawet na rowerach nie potrafią jeździć, a za rządzenie się wzięli. Większość tzw. dróg dla rowerów ma tyle wspólnego z rowerem co kot z prezydentem. Do ulicy Słowackiego dodam, że od lat powiniem być chodnik po drugiej stronie, a jakość przejazdu woła o pomstę do piekła, nie nieba. Jadąc rowerem można zęby wybić, a co drugi samochód kołpaki gubi, a czasami nawet tablicę rej. A dojście pieszych zza torów do Biedronki? Przez Słowackiego => Przez tory => Przez Żeromskiego => I jeszcze raz przez Słowackiego. Blisko i bezpiecznie. :x
I mały dodatek do słupków antyrowerowych na przejeździe w Ławach:
http://1drv.ms/1GB2BZx
http://1drv.ms/1S4AZgU
http://1drv.ms/1S4B2ta
Okazało się, że największymi przyjacielami rowerzystów są ........ kierowcy :D

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 26 paź 2015, 13:32

xomar pisze: I mały dodatek do słupków antyrowerowych na przejeździe w Ławach:
http://1drv.ms/1GB2BZx
http://1drv.ms/1S4AZgU
http://1drv.ms/1S4B2ta
Okazało się, że największymi przyjacielami rowerzystów są ........ kierowcy :D
Co do tych słupków, to sądziłem że po artykule na mojej-ostrołece autor tego pomysłu spali się ze wstydu.
Byłem na Ławach w ostatnich dniach i widziałem, że dwa słupki zostały usunięte świadomie, prawdopodobnie z urzędu, ponieważ zostały usunięte takie same słupki po obu stronach torów i nie były to słupki leżące najbliżej linii ciągłej.

Słupek który dałeś na zdjęciu ewidentnie zarobił uderzenie. A to normalne jak nieprzepisowo stawia się słupki na jezdni ( a pobocze bitumiczne jest częścią jezdni) .
Nieszczęsny :) słupek miał pewnie kontakt z traktorem, widać na nim zadrapania i uciekają od niego świeże jeszcze tropy jak od kół traktora.


Ps
Wg rozporządzenia, które już cytowałem w poprzednich postach to są słupki do blokowania samochodów, by piesi i rowerzyści czuli się bezpiecznie. Czyli nie są to słupki "antyrowerowe" tylko "antysamochodowe". Ot, taka ciekawostka.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ? Odcinek 2

Post autor: zWiatrem » 31 paź 2015, 0:06

W poprzednich postach o tym tytule pisałem, jak rowerowy turysta nie ma szans wjechać do Ostrołęki od strony Ostrowi.

Teraz ten turysta próbujący zwiedzić nasze miasto próbuje od strony Goworowa, jadąc główną drogą.
Dobra, równa droga kończy mu się na granicy gminy Rzekuń z Ostrołęką. Pierwsze dziury i zryte pobocze to wizytówka miasta. Na razie jednak nie jest źle, żadne znaki nie wyganiają go z drogi.
Do czasu.
Tuż przed rondem na "obwodnicy" wita go jednak znak zakaz jazdy rowerem.
Obrazek
Jak już pisałem, przejeżdżałem turystycznie przez wiele miast środkowej, wschodniej i północnej Polski, ale tylko w Ostrołęce spotkałem zjawisko rond z zakazem ruchu rowerów. Może nie miałem szczęścia ich spotkać.

.... Może nie jest źle pomyśli turysta, jest zjazd dla rowerów. Może nie do końca przepisowy, bo ma kanalik deszczowy, który trzeba pokonać pod kątem i wywinąć fantastycznego orła przy bardzo możliwym zakleszczeniu koła, bo obrzeża wykonane z licznymi kątami, kiedy drogę należy wyznaczać z łagodnymi łukami jak każdą jezdnię.
Ale to jakaś namiastka zjazdu dla rowerów.

Słyszałem od paru osób związanymi z drogami, że drogowcy z UM nie chcą słyszeć o żadnych zjazdach, więc jak on umknął ich uwadze ?

Mamy zjazd i parę metrów dalej, tuż za widocznym znakiem "ustąp pierwszeństwa" na pierwszym zdjęciu.

Obrazek
Normalka w Ostrołęce.
Nienormalnie wg przepisów.
Wg starych przepisów, można go było postawić w celu wymuszenia przeprowadzenia roweru przez przejście.

- przejście po lewej nie prowadzi w kierunku w którym zdążała droga
- przejście na wprost jest za daleko od znaku, a tylko przez jednię powtarzam było wymuszenie prowadzenia
- w prawo mamy za kilka metrów drogę rowerową

Ale dla urzędnika jest nienormalnością jeżdżenie na rowerze.

Wg nowych przepisów znak nie wymusza prowadzenie rowerów, znak ten wyznacza miejsce, w którym kończy się droga dla rowerów i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów.
Czyli co prawda wcześniej stal znak zakaz jazdy, ale znak C13a oznacza ze należy włączyć się do ruchu na jezdni. Ostrołęckich policjantów z WRD i urzędników nie taka pewnie była intencja jak to zatwierdzali.

Dlatego zachęcam ich, by włączyli się do tego tematu i coś napisali.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ? Odcinek 2

Post autor: zWiatrem » 31 paź 2015, 21:19

Jeszcze jeden post odnośnie tego ronda.
Tym razem jedziemy od strony miasta.

Obrazek

Oczywiście nie mogło zabraknąć znaku zakaz jazdy rowerów, choć znak obowiązuje tylko do krzyżowania, które jest niedaleko (nie lubi Ostrołęckie WRD rowerzystów, bardzo nie lubi, ich jedyne wytłumaczenie; to ze względu na bezpieczeństwo rowerzystów).
Na chodniku postawiono znak C-13/16 droga dla rowerów i pieszych. Miasta nie robi zjazdów dla rowerów, wiec rowerzyści nielegalnie zrobili dziki zjazd. Na zdjęciu widać i ktoś obrócił znak o 180 stopni i widzimy nieprzepisowo zamontowany po lewej stronie znak C-13/16a.

Kto już dostał się na ten chodnik w połowie drogi do ronda ma taką przeszkodę.
Obrazek
I pytanko do urzędników.
Czy na jezdni (jezdnia - cześć drogi po której poruszaj się pojazdy a rower to pojazd) można stawiać jakiekolwiek słupki ?
W Polsce w ostatnich latach na przeszkodach pionowych ustawionych na drodze po której poruszają się rowery zginęło dwóch rowerzystów. W jednej przynajmniej sprawie było postępowanie prokuratorskie przeciw odpowiedzialnym za ten stan urzędnikom.
Te słupki w drodze to nic śmiesznego, tak samo jak słupki w Ławach przed torami :(

A na rondzie.
Obrazek
Kopia z poprzedniego postu:
... znak ten wyznacza miejsce, w którym kończy się droga dla rowerów i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów.
Tylko jak wjechać legalnie na jezdnię, jak nie zapewniono takiej możliwości ?



A teraz jeszcze wrócę do znaku B-9.

Obrazek

W nowych przepisach coś dodano :
Na odcinku drogi poprzedzającym miejsce umieszczenia znaku B-9 stosuje się odpowiedni znak (np. F-5, F-6)
Czyli na wszystkich drogach dojazdowych do drogi na kto rym pojawi się znak B-9 należy postawić:
Obrazek
z odpowiednim znakiem na odgałęzieniu.

Zaś na głównej drodze znak:
Obrazek
oczywiście zamiast widocznego na obrazku znaku zakazu będzie znak B-9.

W przypadku który omawiam w tym poście, taki znak powinien stać już na krzyżowaniu koło kościoła ZB, ze światłami, a nie koło krzyżowań z uliczkami osiedlowymi.
Znak ten powinien informować rowerzystę odpowiednio wcześniej, że powinien zmienić trasę, jak nie chce takich niespodzianek od WRD i urzędników miejskich.

Zaś od drugiej strony ronda, znak ten powinien stać już na krzyżowaniu w Tobolicach, ponieważ tylko tam rowerzysta może zmienić jeszcze trasę, którą chce się poruszać. Czyli niech teraz dogadają się z sąsiednią gminą, jak chcą zachować znak B-9.
Znając jednak życie, urzędnicy uznają wg własnej wygody i wizimisie, krzyżowanie do WORD za wystarczająco dobrze, choć ta droga nijak ma się, jak chce się zmienić trasę do celu.
Ale co można zrobić, tylko apelować do urzędnika, by się nie wygłupiał, a i tak zrobi co mu wygodnie.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 01 lis 2015, 20:30

Uwaga, trzeba uważać na pieszych na szerokim chodniku.

Obrazek

Czy ktoś zgadnie gdzie stoi ten znak ?
Dla ułatwienia, to miejsce blisko Ostrołęki, bardzo blisko.




Ps.
Ja bym zrozumiał, gdyby ten znak stał kilkadziesiąt metrów dalej, gdzie już nie ma chodnika, ale tu ?
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 02 lis 2015, 21:48

Krzyżowanie Traugutta z Kurpiowską (kolo 1 ogólniaka)

Obrazek
Ten znak po lewej, to obrócony znak "Koniec drogi dla rowerów", czyli nie ma problemu, znak oznacza ze można włączyć się do ruchu ogólnego. Robię problem z dziwnymi oznakowaniami, ale czy ktoś dogląda czy znaki nie są odwrócone przez dowcipnisiów? Widzę niektóre znaki obrócone przez kilka lat, czyżby brak odpowiednich ludzi.

Ciekawszy jest ten znak po prawej. Koniec drogi dla pieszych. Chodnik niby jest za znakiem, ale oficjalnie się skończył. Do przejścia dla pieszych trzeba dojść tym ukośnym odgałęzieniem po prawej :)



A tu znak przez samy mostem.
Obrazek
Znowu pieszemu skończyła się możliwość prostego dotarcia do przejścia dla pieszych.
(od biedy powinien tu stać znak C13a, nie ten ze zdjęcia).


Ps
Kolejny raz przepraszam za jakość zdjęć, badziewna komórka, niskie słońce, brak zdolności.
Materiału mam już zgromadzone na kilkanaście kolejnych postów, aby tylko chęci starczyło :)
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Re: Zamieszanie ze znakami

Post autor: zWiatrem » 03 lis 2015, 0:50

Sporo kierowców może się pochwalić, że jeździ zgodnie z przepisami, ale w ty miejscu nie ma bata, przepisy złamał.

Obrazek
Wojciechowice, za ostatnim rondem, droga na Łomżę.
Na odcinku ok 20-30 metrów głównej jezdni mamy drogę dla rowerów i pieszych.
Na takiej drodze jest zakaz ruchu pojazdów silnikowych.
Mandat ok. 250 zł x kilka tysięcy samochodów dziennie. Budżet miasta by to postawiło na nogi :)



Uwagi.
Znak ten stoi jak go postawiono, tzn nie jest obrócony, na rewersie tego znaku jest inny znak (koniec drogi dla rowerów i pieszych). Mało tego, ten znak jest powtórzony w prawej strony chodnika, czyli tu mamy dwie równolegle drogi pieszo-rowerowe.
--

Awatar użytkownika
zWiatrem
kapral
Posty: 125
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:26

Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ? Odcinek 3

Post autor: zWiatrem » 11 lis 2015, 18:05

Poniosło mnie mocno w innym temacie :( i dałem sobie na jakiś czas bana na forum.

Opisałem już próby wjazdu rowerem do Ostrołęki od strony Goworowa i Czerwina, czas chyba dokończyć temat.

Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ? Odcinek 3

Wjazd od strony Łomży.
Droga krajowa nr 61. Pokonałem ją od Łomży do Ostrołęki kilka razy. To szybka i dość dobra konstrukcyjnie droga. Odległość między miastami pokonuje się na rowerze w czasie około godziny, na rowerach innych niż szosa trochę dłużej.
Jadąc od strony Łomży, jeżeli nam się nie spieszy, skręcamy na ostatnim krzyżowaniu w Laskowcu na "bisówkę" lecącą po prawej stronie. Bisówka ta prowadzi aż do ulicy Krańcowej blisko granic Ostrołęki. Na skrzyżowaniu z Krańcową mamy niebezpieczny przeskok na lewą stroną, gdzie leci kolejna "bisówka", która prowadzi tylko do granic Ostrołęki. Te dwie "bisówki" mimo niebezpiecznej sytuacji na Krańcowej to 100 razy lepsze rozwiązania, niż jakakolwiek infrastruktura pseudo-rowerowa w mieście.

Ostrołęka.
Od granic miasta aż do ulicy Batalionu Czwartaków nie ma żadnych przeszkód dla rowerzystów. Pierwszą oznaką szykanowania rowerzysty jest pseudo droga dla rowerów i wjazd na nią. Nie psociłbym na tym forum, gdyby w Ostrołęce istniała choć jedna droga rowerowa, prawidłowo zaprojektowana, wykonana i oznakowana, ale niestety w Ostrołęce nie ma dróg rowerowych :( , które na to miano zasługują. Nie ma ani jednej :(

Obrazek
Na skrzyżowaniu z ulicą Batalionu Czwartaków mamy znak "Zakaz jazdy rowerów". Trzeba szukać gdzie skręcić, by kontynuować jazdę. Kto zna miasto, wie ze trzeba uciekać na chodnik po lewej, goście mają trudniej.
Wjeżdżamy na lewy pas ruchu, by skręcić na ul Batalionu Czwartaków. Po pokonaniu skrzyżowania mamy problem.

Obrazek
Niestandardowy ciąg pieszo-rowerowy mamy za wąskim chodnikiem. Nie ma wjazdu na niego, po chodniku nie wolno jeździć. Czyli zatrzymujemy się na początku ulicy (byle nikt za nami nie skręcił z drogi krajowej, bo byłoby nieszczęście) i z ulicy przeprowadzamy rower przez chodnik na to coś oznaczone znakiem C13/16. Znak jak to w temacie stoi nieprzepisowo i robi zamieszanie, bo nie da się dostać za płot, a informuje on ze ciąg rowerowo-pieszy jest za płotem.
Na zdjęciu robionym od miasta widać dodatkowo,
Obrazek
Znak drogowy stoi na jezdni, (jezdnia to każda część drogi, po której poruszają się pojazdy, rower wg prawa to pojazd), mało tego znak nie powinien stać nawet na chodniku. Są przepisy o skrajniach ale co tam.

Na rowerze, ustępując pieszym (bo na znaku C13/16 mamy pozioma kreskę) przejedziemy tylko 260 metrów.
Obrazek
Czyli miasto kolejny raz mówi "Rowerzysto w*** , nie jesteś tu mile widziany".

Wg przepisów za znakiem "koniec drogi dla rowerów"
stosuje się w celu wskazania miejsca, w którym kończy się droga dla rowerów i następuje włączenie do jezdni, na której odbywa się ruch innych pojazdów.
Ale na każdej uliczce odchodzącej z ronda jest zakaz jazdy rowerów, czyli jazda w kółko po rondzie jest bezsensowna.

Połączenia z kolejnymi niby drogami rowerowymi na "obwodnicy" i za rondem nie ma.


PS
Czy nie Waszym zdaniem, nie piszę zbyt dużo treści, da się czytać ze zrozumieniem ?
Czy może za dużo słowotoku ?
--

xomar
starszy szeregowy
Posty: 57
Rejestracja: 18 mar 2006, 18:16
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ? Odcinek 3

Post autor: xomar » 11 lis 2015, 19:24

zWiatrem pisze: gdyby w Ostrołęce istniała choć jedna droga rowerowa, prawidłowo zaprojektowana, wykonana i oznakowana, ale niestety w Ostrołęce nie ma dróg rowerowych, które na to miano zasługują. Nie ma ani jednej
I to jest kwitesencja Rowerowej Ostrołęki. Boże, widzisz i nie grzmisz.
Pisz, dokumentuj, może obżarte koty z Urzędu Miejskiego obudzą się? Wyj..bią te wszystkie znaki z rowerem i zbudują kawał porządnej asfaltowej trasy rowerowej?
A jak czują się te wszyskie spece z Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego? Komendanty, policjanty, instruktory i inne obszczymury?

marbac
sierżant
Posty: 282
Rejestracja: 19 wrz 2006, 18:05

Re: Jak Ostrołęka wita przyjezdnych rowerzystów ? Odcinek 3

Post autor: marbac » 12 lis 2015, 7:49

xomar pisze:A jak czują się te wszyskie spece z Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego? Komendanty, policjanty, instruktory i inne obszczymury?
Jak to jak? Wyśmienicie :wink: Większość z nich pewnie od wielu lat nie siedziała na rowerze... Każdy z nich powinien mieć obowiązek co najmniej raz w tygodniu objechać miasto "drogami rowerowymi", może w końcu dotarłoby do niektórych, jak absurdalnie są w Ostrołęce zorganizowane ścieżki dla rowerów, przecież to jest chore, żeby co kilkadziesiąt metrów zsiadać z roweru i przeprowadzać przez przejście dla pieszych...

ODPOWIEDZ