Uzdrowienia w kościele

Polityka, wydarzenia, opinie, problemy, komunikacja
Awatar użytkownika
balboa
starszy chorąży sztabowy
Posty: 550
Rejestracja: 15 kwie 2011, 9:50
Lokalizacja: alaska

Uzdrowienia w kościele

Post autor: balboa »

Forum milczy na ten popularny ostatnio temat.

Czy podczas mszy o uzdrowienie jest taca ?
Kim dokładniej jest ten uzdrawiający ?
Czy tam skąd pochodzi też uzdrawia ?
Czy w Warszawie też robi takie rzeczy ? Jeśli nie to czemu ?
To uzdrowiciel początkujacy czy zaawansowany ?

Takie pytania mnie trochę nurtują.
Teddy
szeregowy
Posty: 29
Rejestracja: 25 lis 2009, 17:11
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: Teddy »

Myślę, że odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania znajdziesz u proboszcza parafii, w której takie msze o uzdrowienie się odbywają.
steward
starszy chorąży sztabowy
Posty: 746
Rejestracja: 19 maja 2005, 18:48
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: steward »

Tylko nie zapomnijcie się leczyć u lekarzy, jednocześnie klepiąc paciorki o uzdrowienie. :devil:
Awatar użytkownika
xlukim
starszy kapral
Posty: 196
Rejestracja: 17 lut 2012, 12:28
Lokalizacja: OSTROŁĘKA

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: xlukim »

Znachor - nieco przestarzałe określenie osoby prowadzącej praktykę medyczną lub paramedyczną bez oficjalnych kwalifikacji.( a kto wydaje te świadectwa kwalifikacji ??? ) Zajmuje się on leczeniem ludzi przy pomocy ziół i sobie tylko znanych metod, niejednokrotnie: zaklęć, czarów i zamawiania, postrzegania aury (ciała energetycznego), białej magii oraz radiestezji. Dawniej znachorem nazywano ulicznego sprzedawcę rzekomych "leków".

Uprawianie znachorstwa jest piętnowane przez oficjalną medycynę,kościół i prawo...
Bo monopol na to chcą tylko te instytucje...

W innych miastach z pewnością jest dużo oszustów w tej dziedzinie...
Szybkiego dojścia do zdrowia balboa (psychicznego)
_____________________________________________________________________
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.

— Sokrates
Awatar użytkownika
balboa
starszy chorąży sztabowy
Posty: 550
Rejestracja: 15 kwie 2011, 9:50
Lokalizacja: alaska

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: balboa »

Myślę, że odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania znajdziesz u proboszcza parafii
I Wątpię
II Odpowiedzi mogą interesować nie tylko mnie i mogą byc tu lepiej zweryfikowane.
Matmajk
szeregowy
Posty: 43
Rejestracja: 08 maja 2010, 22:36

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: Matmajk »

balboa pisze:Forum milczy na ten popularny ostatnio temat.

Czy podczas mszy o uzdrowienie jest taca ?
Kim dokładniej jest ten uzdrawiający ?
Czy tam skąd pochodzi też uzdrawia ?
Czy w Warszawie też robi takie rzeczy ? Jeśli nie to czemu ?
To uzdrowiciel początkujacy czy zaawansowany ?

Takie pytania mnie trochę nurtują.

Postaram się teraz odpowiedzieć
1 nie wiem czy jest, to zależy od parafii
2 Uzdrawiającym jest Jezus
3 Jezus uzdrawia wszędzie, jeśli chodzi Ci o księdza który odprawia takie msze ( np Teodora) to sprawuje on je w całej Polsce, najczęściej w małopolsce lubelszczyźnie i ostrołęce. On nie uzdrawia
4. Mieszkam w Warszawie i są odprawiane takie msze św, w co najmniej 3 parafiach
5 Nie ma znaczenia czy ksiądz który odprawia takie msze jest początkujący czy zaawansowany. Tu działa łaska Pana. Tak samo skuteczny jest ksiądz, który odprawia ją po raz pierwszy
Awatar użytkownika
Locofoco
szeregowy
Posty: 37
Rejestracja: 12 lut 2010, 19:59

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: Locofoco »

Popieram Matmajk'a. I pytam: gdzie ta tolerancja religijna skoro mamy ten rzekomo rozwinięty 21 wiek? Jak ktoś nie wierzy, niech zwyczajnie da sobie spokój z popisywaniem komentarzy, które mają tylko podburzać ludzi. Zachęcam wszystkich niedowiarków do postudiowania cudów, które miały miejsce na świecie i związanych wyłącznie z wiarą osób się modlących. Jednocześnie życzę łaski zrozumienia spraw wiary. Z Bogiem.
“Do not be anxious about anything, but in everything, by prayer and petition, with thanksgiving, present your requests to God.”
Awatar użytkownika
xlukim
starszy kapral
Posty: 196
Rejestracja: 17 lut 2012, 12:28
Lokalizacja: OSTROŁĘKA

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: xlukim »

Locofoco pisze:Popieram Matmajk'a. I pytam: gdzie ta tolerancja religijna skoro mamy ten rzekomo rozwinięty 21 wiek? Jak ktoś nie wierzy, niech zwyczajnie da sobie spokój z popisywaniem komentarzy, które mają tylko podburzać ludzi. Zachęcam wszystkich niedowiarków do postudiowania cudów, które miały miejsce na świecie i związanych wyłącznie z wiarą osób się modlących. Jednocześnie życzę łaski zrozumienia spraw wiary. Z Bogiem.


W Polsce mamy 95 % katolików... :mrgreen:
O jakiej tolerancji religijnej mówisz????
Raczej Ty nawołujesz ateistów do studiowania "czegoś" ...to Ty nie jesteś tolerancyjny,nie przyjmujesz innego niż religijny punktu widzenia...
Negujesz Wszystkich którzy nie wierzą ...Jesteś fanatykiem religijnym??? :twisted:

Może ogłosisz Krucjatę, inaczej wyprawę krzyżową, to wojny ogłaszane przez papieży i prowadzone w imię Jezusa Chrystusa.

Oszczędz innym wierzącym wstydu,proszę Cię...
_____________________________________________________________________
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.

— Sokrates
Awatar użytkownika
balboa
starszy chorąży sztabowy
Posty: 550
Rejestracja: 15 kwie 2011, 9:50
Lokalizacja: alaska

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: balboa »

1 nie wiem czy jest, to zależy od parafii
Wątpię żeby to zalezało do całej parafii. Jesli nie wiesz to może wie ktoś inny.
2 Uzdrawiającym jest Jezus
Kim zatem jest ks. Teodor ? Czemu musi tyle jeździć po całym kraju ?
Trochę pojeździć to fajnie, ale tak dłużej to może być męczące. Tym bardziej ciągle w te same miejsca.
Tu działa łaska Pana. Tak samo skuteczny jest ksiądz, który odprawia ją po raz pierwszy
Jesteś pewien ? Czemu zatem nie robią tego księża z Ostrołeki, tylko ks. Teodor pali drogą benzynę na rozjazdy ?
Teddy
szeregowy
Posty: 29
Rejestracja: 25 lis 2009, 17:11
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: Teddy »

balboa pisze:
Myślę, że odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania znajdziesz u proboszcza parafii
I Wątpię
II Odpowiedzi mogą interesować nie tylko mnie i mogą byc tu lepiej zweryfikowane.
I Byłeś, dzwoniłeś, w jaki sposób próbowałeś czy z góry założyłeś, że to nic nie da?
II Mógłbym ja odpowiedzieć na Twoje pytania (choć nigdy na takiej mszy nie byłem). Uważasz, że moja odpowiedz byłaby bardziej wiarygodna?
kornfan
szeregowy
Posty: 27
Rejestracja: 29 lip 2007, 20:46

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: kornfan »

Jak ktoś nie wierzy, niech zwyczajnie da sobie spokój z popisywaniem komentarzy, które mają tylko podburzać ludzi.
Nikt Ci nie broni włączać się do dyskusji, pod warunkiem że coś wnosisz do tematu, a nie piszesz na prawo i lewo że nietolerancja. Poprzyj to argumentami, bo ten:
W Polsce mamy 95 % katolików...
O jakiej tolerancji religijnej mówisz????
Raczej Ty nawołujesz ateistów do studiowania "czegoś" ...to Ty nie jesteś tolerancyjny,nie przyjmujesz innego niż religijny punktu widzenia...
Negujesz Wszystkich którzy nie wierzą ...Jesteś fanatykiem religijnym???
to dla mnie żaden argument.
Podburzasz ludzi do pustej dyskusji w którą właśnie dałem się wciągnąć. Nie wszyscy są na tyle opanowani, że potrafią zignorować posty takie jak Twój i wtedy tworzy się jeden wielki flame.
Zachęcam wszystkich niedowiarków do postudiowania cudów, które miały miejsce na świecie i związanych wyłącznie z wiarą osób się modlących.
Są cudy uznawane przez islam, katolików i na pewno wiele innych religii. Jeśli w nie nie wierzysz i Cię nie obchodzą to jaki był Twój cel włączenia się w dyskusję? Jeśli Cię obchodzą i się nimi interesujesz to chcąc być w temacie to (jak sam mówiłeś) trzeba spojrzeć na sprawę z każdej strony (nawet tej katolickiej) więc radziłbym wtedy przeczytać cokolwiek, żeby mieć jakiekolwiek pojęcie o czym się pisze.
Pozdrawiam
majster
starszy kapral
Posty: 163
Rejestracja: 22 gru 2011, 14:22
Lokalizacja: Ostrołeka

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: majster »

Wielu osobom trudno jest uwierzyć w istnienie Boga nie chcą nawet uwierzyć w fakty, które to potwierdzają "13 października 1917 roku, na Cova da Iria niedaleko portugalskiej miejscowości Fatima zgromadziło się ponad 70 tysięcy ludzi. Przyszli, aby zobaczyć cud, który Najświętsza Dziewica zapowiedziała Lucii dos Santos i jej małym krewnym: Jacincie i Francisco Marto [[/b]...] Wkrótce po południu Nasza Pani w istocie się objawiła. Pod koniec spotkania wskazała na słońce. Podekscytowana Lucia powtórzyła jej ruch i wszyscy spojrzeli w niebo [...] Wtedy tłum wstrzymał oddech z przerażenia [...] Wyglądało na to, że słońce rozdarło niebiosa i spada w dół, wprost na zatrwożone tłumy [...] Kiedy już wydawało się, że rozżarzona kula uderzy w ludzi i wszystkich unicestwi, cud się skończył. Słońce powróciło na swoje miejsce na niebie, świecąc teraz równie zwyczajnie, jak zwykle."
Gdyby cud w postaci spadającego słońca widziała tylko Lucia, młoda dziewczyna szczególnie odpowiedzialna za kult fatimski, niewiele osób potraktowałoby całą rzecz z powagą. Mogłaby to być bowiem jakaś halucynacja czy kłamstwo o dość łatwym do wyjaśnienia podłożu. Respekt budzi jednak aż 70 tysięcy świadków owego wydarzenia. Czy 70 tysięcy ludzi może zbiorowo ulec halucynacji?”
"W 2009 r. w sokólskim kościele kapłan upuścił na posadzkę komunikant w trakcie udzielania komunii. Zgodnie z obwiązującymi w takiej sytuacji zasadami został on umieszczony w specjalnym naczyniu, by rozpuścił się w wodzie. Po tygodniu pojawiła się na nim plama, sprawiająca wrażenie krwi. Komunikant poddano specjalistycznym badaniom. Specjaliści patomorfolodzy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku uznali, że materiał jest cząstką mięśnia sercowego w agonii. Wydarzenia te nazwano wówczas "cudem" w Sokółce."
Awatar użytkownika
robertdeniro
starszy kapral
Posty: 166
Rejestracja: 04 cze 2009, 21:29

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: robertdeniro »

Kiedy człowiek jest naprawdę chory, to chwyta się wszystkich sposobów, żeby nie cierpieć. Kiedy medycyna konwencjonalna nie pomaga, to każdy sposób jest dobry, żeby sobie ulżyć: bioenergoterapeuta, zioła, modlitwa, cokolwiek.
Awatar użytkownika
xlukim
starszy kapral
Posty: 196
Rejestracja: 17 lut 2012, 12:28
Lokalizacja: OSTROŁĘKA

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: xlukim »

kornfan ale Ty majaczysz,zabłysłeś na chwilkę z Twoimi wynurzeniami.
Dlaczego nie zostaniecie zwykłymi katolikami ,a nie jakimiś fanatykami wiary???

balboa napisał(a):
Forum milczy na ten popularny ostatnio temat.

Czy podczas mszy o uzdrowienie jest taca ?
Kim dokładniej jest ten uzdrawiający ?
Czy tam skąd pochodzi też uzdrawia ?
Czy w Warszawie też robi takie rzeczy ? Jeśli nie to czemu ?
To uzdrowiciel początkujacy czy zaawansowany ?

Takie pytania mnie trochę nurtują.



Postaram się teraz odpowiedzieć
1 nie wiem czy jest, to zależy od parafii
2 Uzdrawiającym jest Jezus
3 Jezus uzdrawia wszędzie, jeśli chodzi Ci o księdza który odprawia takie msze ( np Teodora) to sprawuje on je w całej Polsce, najczęściej w małopolsce lubelszczyźnie i ostrołęce. On nie uzdrawia
4. Mieszkam w Warszawie i są odprawiane takie msze św, w co najmniej 3 parafiach
5 Nie ma znaczenia czy ksiądz który odprawia takie msze jest początkujący czy zaawansowany. Tu działa łaska Pana. Tak samo skuteczny jest ksiądz, który odprawia ją po raz pierwszy
_____________________________________________________________________
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.

— Sokrates
Awatar użytkownika
xlukim
starszy kapral
Posty: 196
Rejestracja: 17 lut 2012, 12:28
Lokalizacja: OSTROŁĘKA

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: xlukim »

:evil: :twisted: :evil: :devil: :crazy:
Do kornfan

matematycznie rzecz biorąc to się uśmiałem z Ciebie..młodzieńcze...
Z dedykacją dla fana KOЯN :o

Ogarnij się chłopie...
_____________________________________________________________________
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.

— Sokrates
Matmajk
szeregowy
Posty: 43
Rejestracja: 08 maja 2010, 22:36

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: Matmajk »

Tak więc kim jest Teodor i dlaczego nie może tego robić zwykły kapłan. Teodor jest kapłanem- charyzmatykiem. Charyzmaty są Darem od Boga. Nie są niczym dziwnym zważywszy na słowa Jezusa: "Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie". Nie każdy je ma. Dużo więcej osób ma dar języków (opisywany przez Św pawła- głososlalia), inni dar proroctwa. Znam wiele takich osób. Ale teodor nie jest jedynym. W samej oce znam jeszcze jeden taki charyzmatyk, odprawia taką msze w zbawicielu- ks czarek. Co do pytania o tacę to jego nie rozumiem, nawet jeśli zbierają na tacę to czy ktoś Cię zmusza wrzucać? Zwykły ksiądz nie posiadający tego charyzmatu nie odprawi takiej mszy św. Ale może pomagać księdzu charyzmatykowi i gwaranuje że przez jego ręce wówczas przechodzi taka sama moc jak przez ręce ks teodora ( sam byłem świadkiem jak więcej osób upadało po błogosławieństwie i modlitwie wikariusza z klasztoru niż teodroa). Ten upadek to tzw zaśnięcie w duchu św. Osoba bezwładnie pada, jednak nigdy nic się jej nie dzieje i nie dolega. Potem po prostu wstaje. Ale pewnie mi nie uwierzysz skoro takie dziwne pytania zadajesz.
Awatar użytkownika
palipies
chorąży
Posty: 428
Rejestracja: 14 lis 2009, 3:49
Lokalizacja: Kraków

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: palipies »

Dodając do tego fakt,a mianowicie założenie przez autora tematu kilka miesiecy temu wątku dotyczącego strasznego hałasu spowodowanego dzwonami kościelnymi nasuwa sie wniosek,że jest on zapewne atakowany przez zagorzałych "moherów" a sam jest liberałem,któremu kościół nie pozwala normalnie żyć.

jaki bedzie kolejny temat?
czekam z niecierpliwością.

ps. i ten wspaniały wstep do tematu :)
jak dobrze,że nieznajomi ludzie pomimo braku świadomości do pewnego momentu w tym przypadku-do tego są w stanie swoimi słowami poprawić mi humor.
balboa pisze:Forum milczy na ten popularny ostatnio temat
mistrzostwo.
"Ważniej­sze od przet­rwa­nia jest zacho­wanie swo­jego człowieczeństwa" G. Orwell
Awatar użytkownika
balboa
starszy chorąży sztabowy
Posty: 550
Rejestracja: 15 kwie 2011, 9:50
Lokalizacja: alaska

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: balboa »

Powyższy post, poza atakiem, drwiną ze mnie, niepotrzebnym łaczeniem watków nic nowego do tematu nie wnosi. Tyle, że uzmysławia, że jego autor bez używania pojęć: "liberał", "zagorzały mocher" i soczystej drwiny zawisł by pewno w prózni.



Dzięki dla majster, a szczególnie dla matmajka.
70 tysiecy ludzi coś musiało niezwykłego na pewno widzieć, bo specjalistom patomorfologom to jakoś nie ufam. Gdyby znaleźli tam np. jakiś wartościowy przedmiot...
Osoba bezwładnie pada, jednak nigdy nic się jej nie dzieje i nie dolega. Potem po prostu wstaje. Ale pewnie mi nie uwierzysz skoro takie dziwne pytania zadajesz.
Wierzę jak najbardziej, sam tego nigdy nie widziałem, ale słyszałem o tym nie raz.
Czemu tak wielu ludzi na świecie nie miało i nie ma możliwości spotkać katolickiego charyzmatyka ? Np. ponad 2 miliardy mieszkańców Azji i Afryki, muzułmanie, buddyści, hinduiści. Tylko proszę nie zwalać winy na nich samych. Nie są w niczym gorsi lub lepsi niż chrześcijanie.

Z chęcia dowiedziałbym się jeszcze jak ks. Teodor stał się charyzmatykiem ? Chodzi o to np. że jako chłopiec na pewno nim nie był.

Ogólnie to musi to być fajna sprawa, otrzymanie takigo charyzmatu. Czy mi sie wydaje, czy są tez charyzmatycy świeccy ? Czy zdaża się, że dar charyzmatu jest odbierany ? Taka osoba idzie wtedy na emeryturę ?
Ostatnio zmieniony 08 mar 2012, 23:28 przez balboa, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
xlukim
starszy kapral
Posty: 196
Rejestracja: 17 lut 2012, 12:28
Lokalizacja: OSTROŁĘKA

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: xlukim »

Ogólnie to musi to być fajna sprawa, otrzymanie takigo charyzmatu. Czy mi sie wydaje, czy są tez charyzmatycy świeccy ? Czy zdaża się, że dar charyzmatu jest odbierany ? Taka osoba idzie wtedy na emeryturę ?[/quote]

balboa zdaje się nie czyta do końca wszystkich postów..
Rozchodzi Ci się o ciepłą posadkę w tej profesji ???
Emerytura z pewnością jest dobra... :lol:
Z pewnością dyskutujemy z niedojrzałym człowiekiem i mało spostrzegawczym...

Dzięki dla majster, a szczególnie dla matmajka.70 tysiecy ludzi coś musiało niezwykłego na pewno widzieć, bo specjalistom patomorfologom to jakoś nie ufam. Gdyby znaleźli tam np. jakiś wartościowy przedmiot...[/quote]

Powinieneś dowiedzieć się jakie objawienie widziało te 70 tyś. ludzi ,polecam wyjść z nieświadomości !!!

Ale; błogosławieni którzy nie widzieli ,a uwierzyli... 8)

NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDE MNĄ
..a ludzie szukają sensacji.. :crazy:
Czas ,na lekturę biblii ...

Lepiej z mądrym stracić niż z głupim zyskać...

Te słowa są chyba Twoje:...a 9 marca zróbmy Dzień Świstaka ..z innego postu... :devil:

O Boze...zapomniałem,macie pozdrowienia od króla Juliana... :lol:
_____________________________________________________________________
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.

— Sokrates
Matmajk
szeregowy
Posty: 43
Rejestracja: 08 maja 2010, 22:36

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: Matmajk »

balboa pisze:Powyższy post, poza atakiem, drwiną ze mnie, niepotrzebnym łaczeniem watków nic nowego do tematu nie wnosi. Tyle, że uzmysławia, że jego autor bez używania pojęć: "liberał", "zagożały mocher" i soczystej drwiny zawisł by pewno w prózni.



Dzięki dla majster, a szczególnie dla matmajka.
70 tysiecy ludzi coś musiało niezwykłego na pewno widzieć, bo specjalistom patomorfologom to jakoś nie ufam. Gdyby znaleźli tam np. jakiś wartościowy przedmiot...
Osoba bezwładnie pada, jednak nigdy nic się jej nie dzieje i nie dolega. Potem po prostu wstaje. Ale pewnie mi nie uwierzysz skoro takie dziwne pytania zadajesz.
Wierzę jak najbardziej, sam tego nigdy nie widziałem, ale słyszałem o tym nie raz.
Czemu tak wielu ludzi na świecie nie miało i nie ma możliwości spotkać katolickiego charyzmatyka ? Np. ponad 2 miliardy mieszkańców Azji i Afryki, muzułmanie, buddyści, hinduiści. Tylko proszę nie zwalać winy na nich samych. Nie są w niczym gorsi lub lepsi niż chrześcijanie.

Z chęcia dowiedziałbym się jeszcze jak ks. Teodor stał się charyzmatykiem ? Chodzi o to np. że jako chłopiec na pewno nim nie był.

Ogólnie to musi to być fajna sprawa, otrzymanie takigo charyzmatu. Czy mi sie wydaje, czy są tez charyzmatycy świeccy ? Czy zdaża się, że dar charyzmatu jest odbierany ? Taka osoba idzie wtedy na emeryturę ?

Wiesz ja nie jestem alfą i omegą, jestem osobą świecką i dosyć młodą:) ale postaram się odpowiedzieć na pytanie na które umiem. Czemu wiele osób nie miało możliwości spotkać takiego charyzmatyka? Nie wiem, wiem natomiast że te osoby moją możliwość spotkać Jezusa a on jest największym lekarzem. Właśnie w tym celu działają misjonarze. ABy Jezusa mogłos potkać jak najwięcej osób. W takich sprawach ( o inne religie i stosunek do nich, oraz o malejącą liczbę chrześnicjań i tym podobne sprawy) w encyklice-wywiadzie pt "przekroczyć prób nadziei" wypowiadał się JP2- naprawdę polecam, jeśli CIę te sprawy nurtują. On wyjaśnił to naprawdę przystępnie.
CO do dalszych pytań- charyzmat to dar który jest dany przez Boga, nie posiada się go z chwilą urodzenia, nabywa się go w miarę wzrastania w wierze. Można go nie odebrać, sam znam taki przypadek. Charyzmat nieużywany i niepraktykowany zanika. Przypadek mi znany dotyczył osoby świeckiej która odrzuciła pewien dar. W moim mniemaniu popełniła ona błąd ponieważ Bóg nie daje ciężarów nie do uniesienia. A szatan robi wszystko by człowiek nie przyjmował bożych darów, by zniechęcić człowieka, wprowadzić go w stan lęku, obawy przed jego przyjęciem. Dużo charyzmatyków jest świeckich, śmiem twierdzić że dar języków jest "opanowany" przez stan świecki, Także wielu z nich ma dar proroctwa. Jeśli chciałbyś wzrastać w wierze i być może charyzmatach zapisz się do odnowy w duchu świętym . To wspaniała szkoła wielbienia Boga. Tak jak powiedziałem charyzmat zanika gdy przestajemy go praktykować, tak więc gdy np ks teodror będzie na tyle słaby że nie będzie mógł odprawiać mszy św o uzdrowienie być może nie będzie posiadał już tej łaski. Na pewno otrzymanie takiego daru to fajna sprawa:)
Matmajk
szeregowy
Posty: 43
Rejestracja: 08 maja 2010, 22:36

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: Matmajk »

Pamiętaj że msza św o uzdrowienie jest szczególnym przypadkiem mszy gdzie łaska Pana działa szczególnie. Jednak Bóg uzdrawia i podczas zwykłej mszy św lub modlitwy. Więc do uzdrowienia niepotrzebny jest mieszkańcom Afryki taki charyzmatyk
mały krzyś
kapral
Posty: 119
Rejestracja: 24 mar 2006, 17:52
Lokalizacja: kurcze

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: mały krzyś »

oczywiście, że dla umierającego, chorego człowieka każdy sposób może być dobry.

Trzeba jednak wiedzieć o tym, że jest grupa osób, która wierzy w Jezusa Chrystusa. Ci, którzy wierzą Jemu, wierzą, że jest On Bogiem żyjącym, Bogiem, który tu i teraz działa.

Jeżeli Jezus uzdrawiał kiedyś to znaczy, że uzdrawia także dziś. Jeżeli w to wierzysz to nie masz z tym żadnego problemu. Jeżeli nie wierzysz to też nie powinieneś mieć z tym problemu :)
Awatar użytkownika
balboa
starszy chorąży sztabowy
Posty: 550
Rejestracja: 15 kwie 2011, 9:50
Lokalizacja: alaska

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: balboa »

xlukim pij trochę mniej albo po prostu nie zaśmiecaj.
Jeżeli Jezus uzdrawiał kiedyś to znaczy, że uzdrawia także dziś. Jeżeli w to wierzysz to nie masz z tym żadnego problemu.
Niestety znam osoby, które chyba mają z tym problem. Są uważane za wierzące, cierpią na przewlekłe choroby czesto uniemożliwjające pracę zawodową, a Jezus nie poprawia ich stanu zdrowia od bardzo dawna, mimo że bardzo tego chcą. Przybycie na mszę jest czasem dla nich sporą wyprawą.



Dzieki Matmajk jeszcze raz, wiesz, niektóre żeczy z tego co piszesz wydają sie dobrze znajome. Jak na osobę świecką i młodą wiesz sporo.
Co do misjonarzy. To wykracza trochę poza wątek, ale może np. w Polsce działają islamscy czy buddyjscy misjonarze. Bo przyszło mi na myśl, że islam czy buddyzm też może mieć takich swoich charyzmatyków i może dlatego katoliccy nie są tam potrzebni.
Co do nabycia czy otrzymania charyzmatu(nie wiem w końcu tego też). Chodzi jakby o sam moment nabycia, taki po którym wiadomo, że osoba ma dar. Przecież ta wzrastająca osoba chyba nie wie, że nabędzie dar. Może ktoś wie jak nabył dar ks.Teodor ?
Ale na koniec to chyba lekka przesada. Czemu mieszkańcom Afryki do uzdrowienia niepotrzebny jest charyzmatyk a mieszkańcom np. Ostrołeki jest ? Chyba nie jest tak, że mieszkańcom Ostrołeki również nie jest potrzebny, bo po co wtedy ks. Teodor ?
I wychodzi na to, że te ponad 2 miliardy ludzi nie ma możliwości bycia na mszy gdzie łaska Pana działa szczególnie.

Czy ks. Czarek w zbawicielu jest/był słabym charyzmatykiem, że nie było o nim tak głośno jak o ks. Teodorze ? Czy może stracił dar ? Teraz ks.Teodor przyjeżdża do Ostrołeki a na miejscu przecież jest kto inny.
Awatar użytkownika
głęboka otchłań
starszy chorąży sztabowy
Posty: 623
Rejestracja: 16 lis 2011, 17:49
Lokalizacja: z głębi

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: głęboka otchłań »

balboa pisze:Czy ks. Czarek w zbawicielu jest/był słabym charyzmatykiem, że nie było o nim tak głośno jak o ks. Teodorze ? Czy może stracił dar ? Teraz ks.Teodor przyjeżdża do Ostrołeki a na miejscu przecież jest kto inny.

Balboa czy możesz rozszerzyć wypowiedz w temacie o księdzu Cezarym z parafii Zbawiciela Świata?
gg 33063013
lucjankom
szeregowy
Posty: 10
Rejestracja: 20 kwie 2009, 19:21

Re: Uzdrowienia w kościele

Post autor: lucjankom »

uzdrowienia w kościele to głupota zaściankowa
ODPOWIEDZ