Hałasujące, na sygnale.

Polityka, wydarzenia, opinie, problemy, komunikacja
Awatar użytkownika
Boxxer
starszy szeregowy
Posty: 50
Rejestracja: 28 sie 2012, 18:38
Lokalizacja: http://www.inicjatywa14.net

Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Boxxer »

Rozumiem wszystkie argumenty za i przeciw. Ale czy w miejscu, gdzie karetki nie muszą włączać sygnału, muszą tak hałasować? Na myśli mam okolice przy szpitalu. Z tego, co pamiętam, kiedyś był nawet na ten temat artykuł. Nic się nie zmieniło. A ja dziecko na nowo muszę usypiać, po godz. 22.00. Trochę litości. Tylko jedna ulica bez sygnału, na końcu drogi. Tak to jest trudne?
Horytnica - Katyńskie Łzy .. Bóg, Honor i Ojczyzna!
http://www.youtube.com/watch?v=Xr9NpfQq780
Awatar użytkownika
sKaLpeL
starszy chorąży sztabowy
Posty: 737
Rejestracja: 16 wrz 2007, 12:23
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: sKaLpeL »

zainwestuj w uszczelnienie okien
Awatar użytkownika
Qrzysio
Redaktor
Posty: 3290
Rejestracja: 17 maja 2005, 18:16
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Qrzysio »

Nie życzę Ci, aby ciebie wieźli choćby 100 m bez sygnału.
steward
starszy chorąży sztabowy
Posty: 745
Rejestracja: 19 maja 2005, 18:48
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: steward »

Boxxer odpowiem ci prosto. Tak muszą. Przeprowadź się na wieś skoro nie akceptujesz życia w mieście. Karetka ma obowiązek używać sygnałów świetlnych i (nie, albo) dźwiękowych nawet o 4 nad ranem. Twoje dziecko prędzej to zrozumie jak dorośnie niż ty.
Awatar użytkownika
Mawashi
plutonowy
Posty: 240
Rejestracja: 28 gru 2008, 19:46
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Mawashi »

Jeśli przeszkadza ci dźwięk sygnału karetki, to...
Proponuję wizytę u któregoś z psycho - końcówka dowolna.
Bez k**** przesady :faja:
'Instynkt jak zwierz, w tym świecie trzeba mieć.`
elfik
starszy chorąży sztabowy
Posty: 683
Rejestracja: 04 mar 2009, 19:37

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: elfik »

ja mieszkam w bloku położonym przy trasie na szpital i nie przeszkadza mi to :) Bardziej wkurzają mnie wieczne remonty sąsiadów... echh ;) Na szczęście już niedługo będę to znosić :D
Awatar użytkownika
Boxxer
starszy szeregowy
Posty: 50
Rejestracja: 28 sie 2012, 18:38
Lokalizacja: http://www.inicjatywa14.net

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Boxxer »

Qrzysio pisze:Nie życzę Ci, aby ciebie wieźli choćby 100 m bez sygnału.
Problem w tym, że tu właśnie chodzi o OSTATNIE 100 metrów trasy.
Gdzie w dodatku już nie ma ŻADNEGO RUCHU po ciszy nocnej.

Reszty durnych odpowiedzi nie skomentuję, bo tylko Administrator napisał konkretną.
Horytnica - Katyńskie Łzy .. Bóg, Honor i Ojczyzna!
http://www.youtube.com/watch?v=Xr9NpfQq780
elfik
starszy chorąży sztabowy
Posty: 683
Rejestracja: 04 mar 2009, 19:37

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: elfik »

Kiedyś był tu artykuł o mieszkańcach okolic ul. Kościuszki, którzy narzekali na pierwsze kilkanaście metrów jazdy karetki na sygnale ;)
Tak mi się przypomniało tylko... I trochę im się nie dziwię.

Warto jednak zrozumieć, że te sygnały nie są po to aby uprzykrzyć nam życie, ale po to aby uratować je komuś :)
Awatar użytkownika
balboa
starszy chorąży sztabowy
Posty: 550
Rejestracja: 15 kwie 2011, 9:50
Lokalizacja: alaska

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: balboa »

Boxxer pisze:Ale czy w miejscu, gdzie karetki nie muszą włączać sygnału, muszą tak hałasować?
Pomijając kwestie językowe w tym pytaniu, odpowiedź niestety brzmi - tak.
Z tego co wiem po to aby pojazd był tzw. pojazdem uprzywilejowanym musi dawać sygnały dźwiękowe i świetlne jednocześnie. Jeśli kierowca karetki nie spełni któregoś z warunków teoretycznie musi ustępować pierszeństwa itp. Co oznacza dla niego narażanie się na problemy. Takie mamy prawo.
Piszę "niestety" bo w nocy sygnały świetlne wystarczyłyby a dzieci i dorośli mimo tego że mieszkają w mieście mogliby lepiej odpocząć.
Najgorszą jednak hipokryzją odnośnie hałasu w naszym prawie jest pozwalanie na wszystko obiektom kultu religijnego.
Awatar użytkownika
Qrzysio
Redaktor
Posty: 3290
Rejestracja: 17 maja 2005, 18:16
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Qrzysio »

Warto zagłębić się w myśl autora wątku. Ja wysnuwam wniosek, że jego zdaniem "niech trąbią innym, ale nie mi". Kuriozalne podejście do sprawy.
malykazio
starszy chorąży sztabowy
Posty: 1133
Rejestracja: 17 lis 2007, 20:43
Lokalizacja: WOŚna

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: malykazio »

Boxxer pisze:Reszty durnych odpowiedzi nie skomentuję, bo tylko Administrator napisał konkretną.
Akurat administrator nie napisał nic konkretnego poza "Nie życzę Ci, aby ciebie wieźli choćby 100 m bez sygnału.". Konkretnie wypowiedział się steward, ale Ty oczywiście, jak to masz w zwyczaju, i tak wszystko rozumiesz na opak i do góry nogami, na dodatek wybiórczo.
Żeby było konkretnie to wklejam specjalnie dla Ciebie przepis z Prawa o ruchu drogowym (art. 2 ust. 38):
38) pojazd uprzywilejowany - pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi; określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego;
Awatar użytkownika
Boxxer
starszy szeregowy
Posty: 50
Rejestracja: 28 sie 2012, 18:38
Lokalizacja: http://www.inicjatywa14.net

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Boxxer »

Qrzysio pisze:"niech trąbią innym, ale nie mi".
Żałosne. Dziecko masz? Żonę masz? I kogo pouczasz?
Horytnica - Katyńskie Łzy .. Bóg, Honor i Ojczyzna!
http://www.youtube.com/watch?v=Xr9NpfQq780
wujekk
szeregowy
Posty: 22
Rejestracja: 10 lip 2012, 12:37

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: wujekk »

narażac czyjeś zdrowie lub życie bo tobie sie dzieciak budzi? To jest dopiero żałosne, nie sądzisz?
malykazio
starszy chorąży sztabowy
Posty: 1133
Rejestracja: 17 lis 2007, 20:43
Lokalizacja: WOŚna

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: malykazio »

Ja to już nie wiem o co temu człowiekowi (boxxer) chodzi. Co ma dziecko i żona do jazdy karetek zgodnie z przepisami? Człowieku, interweniuj na Wiejskiej, niech przepisy zmienią. Dopóki tego nie zrobią to nie miej pretensji, że działają zgodnie z prawem. Poza tym, tak zupełnie na marginesie, zauważyłem, że kierowcy karetek i tak wyłączają sygnały dźwiękowe w okolicach szpitala, więc myślę, a nawet jestem tego pewien, że histeryzujesz. Leżąc w ostrołęckim szpitalu nigdy nie słyszałem karetki, więc sądzę, że histeryzujesz tak co do używania sygnałów dźwiękowych, jak też że ma to miejsce na tych ostatnich 100 metrach.
Awatar użytkownika
Qrzysio
Redaktor
Posty: 3290
Rejestracja: 17 maja 2005, 18:16
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Qrzysio »

Żałosne. Dziecko masz? Żonę masz? I kogo pouczasz?
W moim komentarzu nikogo nie pouczałem, wyraziłem tylko swoją opinię.
steward
starszy chorąży sztabowy
Posty: 745
Rejestracja: 19 maja 2005, 18:48
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: steward »

malykazio ma rację, również wielokrotnie widziałem karetki na sygnale bez włączonych sygnałów dźwiękowych, chłopaki łamią prawo a i tak niektórym będzwałom będzie to przeszkadzało. Żenada.
eish
starszy szeregowy
Posty: 52
Rejestracja: 05 lip 2010, 19:12

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: eish »

Po pierwsze i w zasadzie na tym należałoby skończyć: czy gdy wybierałeś miejsce zamieszkania szpital już stał? Przypuszczam, że tak, więc pretensje możesz mieć wyłącznie do siebie - powinieneś wiedzieć, co oznacza sąsiedztwo szpitala.

Po drugie: karetki ratują życie i po to właśnie są sygnały świetlne i dźwiękowe żeby inni uczestnicy ruchu mogli je łatwo dostrzec i usłyszeć, mimo, że twierdzisz, że nie ma ruchu - wątpię, wokół szpitala przez całą dobę kręcą się ludzie, chociażby Ci potrzebujący pomocy, którzy byli w stanie sami tam dotrzeć (również niewidomi). Poza tym kierowca karetki uczestniczy w ratowaniu czyjegoś życia i niepotrzebnie odwracając wzrok aby wyłączyć sygnał może spowodować zagrożenie, zważywszy, że zazwyczaj porusza się z dużą prędkością.
Awatar użytkownika
Qrpiana
starszy sierżant
Posty: 347
Rejestracja: 09 maja 2006, 18:15
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Qrpiana »

eish pisze:Poza tym kierowca karetki uczestniczy w ratowaniu czyjegoś życia i niepotrzebnie odwracając wzrok aby wyłączyć sygnał może spowodować zagrożenie, zważywszy, że zazwyczaj porusza się z dużą prędkością.
Kierowca pojazdu uprzywilejowanego potrafi sygnały "włączyć" i obsłużyć bez patrzenia na pilota (przyrząd obsługujący sygnały). W przeciwieństwie do Ciebie, gdy bierzesz swój wypasiony telefon komórkowy by sprawdzić kto i co Ci napisał w sms`ie.
eish
starszy szeregowy
Posty: 52
Rejestracja: 05 lip 2010, 19:12

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: eish »

Qrpiana pisze:W przeciwieństwie do Ciebie, gdy bierzesz swój wypasiony telefon komórkowy by sprawdzić kto i co Ci napisał w sms`ie.
daruj sobie takie teksty
Awatar użytkownika
Qrpiana
starszy sierżant
Posty: 347
Rejestracja: 09 maja 2006, 18:15
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: Qrpiana »

Dlaczego mam "darować sobie" takie teksty? Dla mnie Ty obsługując telefon komórkowy w czasie jazdy stwarzasz bardzo duże zagrożenie na drodze.
eish
starszy szeregowy
Posty: 52
Rejestracja: 05 lip 2010, 19:12

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: eish »

Qrpiana pisze:Dlaczego mam "darować sobie" takie teksty? Dla mnie Ty obsługując telefon komórkowy w czasie jazdy stwarzasz bardzo duże zagrożenie na drodze.
skąd pomysł, że obsługuję telefon podczas jazdy?
calatrava
szeregowy
Posty: 1
Rejestracja: 18 paź 2012, 10:19

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: calatrava »

Zdarza sie, ze karetka na dojezdzie do pacjenta noca uzywa tylko sygnalow swietlnych. Czy tak samo moze poruszac sie wiozac pacjenta do szpitala - tego nie wiem. Na szczescie czesc kierowcow takich pojazdow zachowuje zdrowy rozsadek i jadac przez sypialnie (mowie tu o innych miastach bo nie wiem jak to jest do konca w Ostroelce) w srodku nocy nie uzywa sygnalow dzwiekowych.
malykazio
starszy chorąży sztabowy
Posty: 1133
Rejestracja: 17 lis 2007, 20:43
Lokalizacja: WOŚna

Re: Hałasujące, na sygnale.

Post autor: malykazio »

A potem będzie lament jak karetka jadąca bez włączonych sygnałów dźwiękowych zderzy się z innym samochodem, którego kierowca będzie argumentował, że nie słyszał karetki. Błyski? Panie, jakie błyski, tu co chwila coś błyska jak nie reklama taka to inna...
ODPOWIEDZ