Moje oczekiwania względem innych ludzi, a rzeczywistość?

Na każdy (inny niż o Ostrołęce) temat
Awatar użytkownika
głęboka otchłań
starszy chorąży sztabowy
Posty: 623
Rejestracja: 16 lis 2011, 17:49
Lokalizacja: z głębi

Moje oczekiwania względem innych ludzi, a rzeczywistość?

Post autor: głęboka otchłań »

Witajcie.


Chciałabym zaproponować luzną wymianę zdań na powyższy temat.
Czy często czujecie się zawiedzeni, bo Wasze oczekiwania w stosunku do danej sprawy, człowieka były inne, bo rozczarowaliście się?
Jak radzicie sobie z emocjami, złością?

Czy często macie "wygórowane oczekiwania, badz nierealne?".
gg 33063013
AZB666
sierżant
Posty: 290
Rejestracja: 14 mar 2012, 22:17

Re: MOJE OCZEKIWANIA względem innych ludzi, a rzeczywistość

Post autor: AZB666 »

Często nie warto stawiać sobie oczekiwań, bo po co mamy się rozczarować :)
Będzie jak będzie.

Stres - przypominam sobie coś miłego :)
Emocje, hmm :) przespać się albo satysfakcja z czegoś usuwa u mnie złe emocje.
Glebaa
szeregowy
Posty: 8
Rejestracja: 11 maja 2006, 16:45
Lokalizacja: że znowu

Re: MOJE OCZEKIWANIA względem innych ludzi, a rzeczywistość

Post autor: Glebaa »

Ja silnie nie lubię jeżeli w trakcie sporu ludzie nie szukają uczciwego rozwiązania dla obydwu stron. Za to starają się "nachapać" jak najwięcej dla siebie.
Jak sobie radzę z emocjami?
- z kamienną twarzą ignoruję je.
Obrazek
Awatar użytkownika
głęboka otchłań
starszy chorąży sztabowy
Posty: 623
Rejestracja: 16 lis 2011, 17:49
Lokalizacja: z głębi

Re: Moje oczekiwania względem innych ludzi, a rzeczywistość?

Post autor: głęboka otchłań »

Ja mam "z tym problem". Najczęściej jest tak, że moje oczekiwania są "inne" niż oczekiwania ludzi. Charakteryzuje mnie tzw: "magiczne, irracjonalne myślenie".

Emocje: dąsam się, focham, obrażam na cały świat. Obwiniam innych o to, że w życiu mam tak, a nie inaczej. Złość, flustrację, rozgoryczenie, wyładowuje na otaczających mnie ludziach.
Nieidealna Ja :(
gg 33063013
hcuj
sierżant
Posty: 273
Rejestracja: 16 lip 2009, 14:30

Re: Moje oczekiwania względem innych ludzi, a rzeczywistość?

Post autor: hcuj »

głęboka otchłań pisze:Ja mam "z tym problem". Najczęściej jest tak, że moje oczekiwania są "inne" niż oczekiwania ludzi. Charakteryzuje mnie tzw: "magiczne, irracjonalne myślenie".

Emocje: dąsam się, focham, obrażam na cały świat. Obwiniam innych o to, że w życiu mam tak, a nie inaczej. Złość, flustrację, rozgoryczenie, wyładowuje na otaczających mnie ludziach.
Nieidealna Ja :(
Może jesteś niepoprawną romantyczką z wyidealizowanymi relacjami międzyludzkimi ;)
Jeśli masz wrażenie, że tylko otaczający Cię ludzie mają inne zdanie jak tego oczekujesz, może warto nawiązać nowe znajomości.
Warto również postarać się wyrażać więcej empatii w stosunku do bliskich

W moim przypadku najlepiej na zbicie tych negatywnych emocji wpływa kontakt z innymi, jakiś spontaniczny wyjazd i obżeranie się haha
Awatar użytkownika
głęboka otchłań
starszy chorąży sztabowy
Posty: 623
Rejestracja: 16 lis 2011, 17:49
Lokalizacja: z głębi

Re: Moje oczekiwania względem innych ludzi, a rzeczywistość?

Post autor: głęboka otchłań »

hcuj pisze:Może jesteś niepoprawną romantyczką z wyidealizowanymi relacjami międzyludzkimi
jestem niepoprawną pesymistką i malkontentką z charakterystycznym "magicznym myśleniem" oraz błędnymi oczekiwaniami w stosunku do innych ludzi.
hcuj pisze:Warto również postarać się wyrażać więcej empatii w stosunku do bliskich
właśnie nad tym "pracuje"
gg 33063013
malykazio
starszy chorąży sztabowy
Posty: 1133
Rejestracja: 17 lis 2007, 20:43
Lokalizacja: WOŚna

Re: Moje oczekiwania względem innych ludzi, a rzeczywistość?

Post autor: malykazio »

W dzisiejszych czasach nie warto oczekiwać po innych niczego dobrego, po co się rozczarować. Lepiej nie oczekiwać zbyt wiele i potem być pozytywnie zaskoczonym niż doznać sromotnego zawodu.
Na stres - fizyczny wysiłek albo ucieczka od wszystkiego i wszystkich w miejsce, gdzie nikt nie będzie zawracał gitary.
Awatar użytkownika
głęboka otchłań
starszy chorąży sztabowy
Posty: 623
Rejestracja: 16 lis 2011, 17:49
Lokalizacja: z głębi

Re: Moje oczekiwania względem innych ludzi, a rzeczywistość?

Post autor: głęboka otchłań »

malykazio pisze:W dzisiejszych czasach nie warto oczekiwać po innych niczego dobrego, po co się rozczarować. Lepiej nie oczekiwać zbyt wiele i potem być pozytywnie zaskoczonym niż doznać sromotnego zawodu.

Od dłuższego czasu w moim życiu słowo : "oczekiwania" ma drażniące znaczenie. Nawet "nieświadomie" (wierzcie mi) ciągle czegoś od kogoś oczekuje. Dotyczy to również sytuacji życiowych. Efektem jest jedno wielkie rozczarowanie, które potęguje najczęściej złość. Banalnie proste: nie dostaje tego czego oczekuje, co sobie wyobrażam.
Rozczarowanie rodzi flustrację, a ta rozgoryczenie. Machina dalej napędzanych emocji zatacza koło. Następuje trwała projekcja iluzji polegająca na tym, że zaczynam negować swoje poczucie winy, które zżera mnie od środka. Próbuje się go pozbyć w bardzo prosty sposób - przenosząc na innych, myśląc przy tym, że jak za sprawą czarodziejskiej różdzki zostanę od niego uwolniona. Ale to poczucie winy narasta, a wraz z nim strach oraz poczucie bycia niekompletnym.
gg 33063013
ODPOWIEDZ