"Nawiedzony dom"

Polityka, wydarzenia, opinie, problemy, komunikacja
Awatar użytkownika
Milenaa
szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 11 maja 2009, 18:31
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: Milenaa » 11 maja 2009, 18:45

Słyszałam wiele historii o tym domku, niektóre zupełnie wyssane z palca, coś na styl 'opowieści z krypty'.
Owszem, słyszałam coś kiedyś, że pisano o wydarzeniach mających tam miejsce w gazecie, ba! Nawet był o tym program ponoć.
Ale co tam się tak naprawdę dzieje to nie wiadomo, nam pozostaje tylko snuć domysły.
'Nie rzucaj słów na wiatr, jeśli nie wiesz, dokąd je zaniesie...'

hallerak
plutonowy
Posty: 201
Rejestracja: 20 sie 2007, 23:46
Lokalizacja: WO .....

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hallerak » 11 maja 2009, 18:52

to mozna to sprawdzic :)
Czas sie nie liczy i nieważne jest miejsce

Awatar użytkownika
Milenaa
szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 11 maja 2009, 18:31
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: Milenaa » 11 maja 2009, 19:33

Można, można.
Ale ja bym się na coś takiego nie porywała :mrgreen:
'Nie rzucaj słów na wiatr, jeśli nie wiesz, dokąd je zaniesie...'

hallerak
plutonowy
Posty: 201
Rejestracja: 20 sie 2007, 23:46
Lokalizacja: WO .....

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hallerak » 11 maja 2009, 21:23

czemu? Jesli to prawda to bedziesz miala co opowiadac swoim dzieciom:)
Ja lubie takie rzeczy:P
Czas sie nie liczy i nieważne jest miejsce

Awatar użytkownika
Milenaa
szeregowy
Posty: 4
Rejestracja: 11 maja 2009, 18:31
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: Milenaa » 12 maja 2009, 7:43

Przyznaję otwarcie, jestem straszny tchórz, idąc ulicą co chwila oglądam się słysząc jakiś szelest.
Jakby tam rzeczywiście coś się działo, to z okna bym skakała, oby tylko znaleźć się jak najdalej od tego miejsca :D
'Nie rzucaj słów na wiatr, jeśli nie wiesz, dokąd je zaniesie...'

AlTar
szeregowy
Posty: 11
Rejestracja: 07 maja 2009, 23:01

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: AlTar » 21 lip 2009, 15:09

Przeczytałem właśnie cały temat, mimo że dawno się nikt nie udzielał uznałem go za interesujący. W mojej rodzinie i wśród znajomych zdarzały się takie dziwne sytuacje. Sam podchodzę do tego sceptycznie, chociaż sam miałem do czynienia z takimi właśnie sytuacjami, było ich sporo, jeśli będzie zainteresowanie to opowiem. W dzieciństwie nawet ducha widziałem... Lubię słuchać takich opowiadań, zastanawiać się ile w tym prawdy, starać się to wytłumaczyć za pomocą nauki lub wiary. Proponuję aby podawać w temacie miejsca w których rzekomo straszy, nie tylko z Ostrołęki, ale także z okolic, z powiatu.

Słyszałem o jakiejś "Byczej Górze" gdzieś w okolicach trasy przed Myszyńcem od strony Kadzidła, nie pamiętam dokładnej lokalizacji, ale miejscowi na pewno kojarzą. Z opowieści wiem, że zdarzały tam się dziwne rzeczy: konie stawały, samochody gasły, światła się same zapalały a po chwili gasły, kogut policyjny w tym miejscu się zapalał, później gasł...

hallerak
plutonowy
Posty: 201
Rejestracja: 20 sie 2007, 23:46
Lokalizacja: WO .....

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hallerak » 22 lip 2009, 22:22

opowiadaj...tez lubie takie tematy
Czas sie nie liczy i nieważne jest miejsce

Awatar użytkownika
grubcio
kapral
Posty: 117
Rejestracja: 04 lip 2005, 11:55
Lokalizacja: Ostro(L)eka

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: grubcio » 23 lip 2009, 0:25

są takie miejsca wzmożonej aktywności paranormalnej ze tak powiem :D
Ostatnio zmieniony 01 sie 2009, 17:59 przez grubcio, łącznie zmieniany 1 raz.
(L)egia Warszawa!

antz13
szeregowy
Posty: 19
Rejestracja: 15 lip 2009, 14:38

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: antz13 » 23 lip 2009, 17:52

Zwróćcie uwagę, że ta ekipa ktora w chyba 2007r miała iść do tego domu niemalże w calości zninęła z forum... :shock: :devil:

hallerak
plutonowy
Posty: 201
Rejestracja: 20 sie 2007, 23:46
Lokalizacja: WO .....

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hallerak » 24 lip 2009, 11:48

heheh no i sluch po nich zaginal;]
Czas sie nie liczy i nieważne jest miejsce

lolo0151
starszy szeregowy
Posty: 73
Rejestracja: 14 sie 2007, 19:11

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: lolo0151 » 25 lip 2009, 16:08

hmm a był tam ktos ostatnimi czasy ? mam ochotę sie tam wybrać ;D

hallerak
plutonowy
Posty: 201
Rejestracja: 20 sie 2007, 23:46
Lokalizacja: WO .....

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hallerak » 27 lip 2009, 21:25

ja tez bym odwiedzil to miejsce:)
Moze jakas ustawka?;]
Czas sie nie liczy i nieważne jest miejsce

hope927
szeregowy
Posty: 2
Rejestracja: 02 sie 2009, 19:23

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hope927 » 02 sie 2009, 19:32

Do:
Antz13: Co do ekipy z 2007r akurat sklada sie ze bylam jedna z tycvh osob ktere mialy sie tam wybrac... Heh no fakt cos nie wypalilo... Na forum weszlam przypadkiem i postanowilam zalozyc sobie nowe konto (nie pamietam loginu i hasla do poprzedniego ;])
Hallerak: Sluch zaginal? Jednak nie do konca ;)
A Wy co? Macie jakas ekipe ktora by sie tam z checia wybrala...? ;)
Płaczę, a miało nie być łez...

hallerak
plutonowy
Posty: 201
Rejestracja: 20 sie 2007, 23:46
Lokalizacja: WO .....

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hallerak » 03 sie 2009, 15:27

ja bym poszedl...ale nie sam :]
Czas sie nie liczy i nieważne jest miejsce

hope927
szeregowy
Posty: 2
Rejestracja: 02 sie 2009, 19:23

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: hope927 » 03 sie 2009, 15:55

Hm.. :P Podobno to grozi zawaleniem :P
Płaczę, a miało nie być łez...

materix
starszy szeregowy
Posty: 65
Rejestracja: 09 kwie 2009, 19:49

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: materix » 05 sie 2009, 11:22

Ja bym sobie poszedł lubie taki dreszczyk emocji :devil: :devil: ... Trzeba korzystać z życia niedługo 2012 :mrgreen: :mrgreen: a;e i tak w ten rok nie wierze już miało być tyle końców świata :devil:

antz13
szeregowy
Posty: 19
Rejestracja: 15 lip 2009, 14:38

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: antz13 » 05 sie 2009, 11:31

hope927 pisze:Do:
Antz13: Co do ekipy z 2007r akurat sklada sie ze bylam jedna z tycvh osob ktere mialy sie tam wybrac... Heh no fakt cos nie wypalilo... Na forum weszlam przypadkiem i postanowilam zalozyc sobie nowe konto (nie pamietam loginu i hasla do poprzedniego ;])
Hallerak: Sluch zaginal? Jednak nie do konca ;)
A Wy co? Macie jakas ekipe ktora by sie tam z checia wybrala...? ;)
Dlatego napisałem "niemalże". Faktem jest, że nikt nie chce kupić tego domu. Od lat. Chyba jestem za stary i czasu nie mam na to, żeby latać po cudzych chatach po nocach. Ale nie pękam. Mogę iść.

Awatar użytkownika
AdrianQ
szeregowy
Posty: 3
Rejestracja: 20 wrz 2009, 13:53
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: AdrianQ » 20 wrz 2009, 14:47

Ja bym z chęcią zdjęcia porobił ale nie mam aparatu :(
Bądź sobą i nie zmieniaj się....

natalka18x
szeregowy
Posty: 1
Rejestracja: 26 wrz 2009, 13:13

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: natalka18x » 26 wrz 2009, 13:39

Witam!
Ja równiez słyszałam cinieco na temat owego budynku i postanowiłam dowiedziec sie wiecej. Otóż dom jest na sprzedaż za 50 tys razem z dzialką, jest to bardzo niska kwota jak na tak umiejscowiony budynek z działką. Dzieje się tak dlatego, ze pierwszy własciciel bydynku strasznie go zadłuzył i nowy własciciel, nie chcac oddac tego bakom bedzie musial to splacic co w rzeczywistosci moze siegnąc nawe 500 tys złotych. A co do legen o duchach i egzorcyzmach to rózne ployki tez słyszałam;) np płacz dziecka etc.

adrek_zxc
szeregowy
Posty: 7
Rejestracja: 25 wrz 2009, 16:40

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: adrek_zxc » 26 wrz 2009, 23:20

Wreszcie jakaś racjonalna odpowiedź dlaczego tego domu nikt nie chce kupić. Co do duchów, to wejdźcie do jakiegokolwiek starego domu który jest opuszczony, zawsze można poczuć tą specyficzną atmosfere, czasami to aż ciary przechodzą. Nie wiem do końca co to jest, ale spotkałem się z czymś takim, że czasami wchodząc do domu np. do pokoju (zamieszkanego na codzień oczywiście) można poczuć pewne emocje związane z tym co się dziejew tym domu. Chodzi mi o emocje typu smutek, strach, zmartwienie, ale czasami bywa odwrotnie, czuje się specyficzną atmosferę ciepła, spokuju. Ludzie wrażliwi będą wiedzieli o co chodzi. Pewnie tak samo jest z tymi opuszczonymi domami. Ciekawe jaka jest prawdziwa historia tego, kim był właściciel, dlaczego się wyprowadził, w jaki sposób zadłużył dom, co tam się tak naprawdę działo?

kasia pelasia
starszy chorąży sztabowy
Posty: 684
Rejestracja: 20 mar 2006, 9:51

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: kasia pelasia » 27 wrz 2009, 11:46

Byłam tam około miesiaca temu. Podczas imprezy w pobliskiej miejscowości zachciało nam się tam wybrać. Poszliśmy we czworo, ja i trzech kolegów. Oni lekko nietrzeźwi, ja kierowca więc w pełni świadomości. Nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło, dom jak dom. Jak dotąd nic nam się nie stało. Bylismy około godz. 22 więc już było ciemno.

Awatar użytkownika
AriS
starszy chorąży
Posty: 454
Rejestracja: 02 cze 2007, 15:40
Lokalizacja: Z nienacka ;F

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: AriS » 28 wrz 2009, 7:21

Duchy wychodzą o 24 ;D
Jesteśmy Polakami .
W obliczu zła jednoczymy siły .
Nie wybaczamy .
Nie zapominamy .
Oczekujcie nas .

elfik
starszy chorąży sztabowy
Posty: 683
Rejestracja: 04 mar 2009, 19:37

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: elfik » 28 wrz 2009, 18:42

do natalka: skąd masz informacje, że dom jest na sprzedaż? My dowiadywaliśmy się u źródeł w tamtym roku (podany numer nie jest chyba aktualny..) i jakoś nikt nie był zainteresowany aby go opchnąć :)

M.
starszy szeregowy
Posty: 77
Rejestracja: 09 cze 2007, 16:24
Lokalizacja: z przyszłości...

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: M. » 01 paź 2009, 12:00

Poprawka...nawiedzanie zwykle ma miejsce ok. 3 nad ranem...
It's jungle out there...

Awatar użytkownika
AriS
starszy chorąży
Posty: 454
Rejestracja: 02 cze 2007, 15:40
Lokalizacja: Z nienacka ;F

Re: "Nawiedzony dom"

Post autor: AriS » 04 paź 2009, 20:37

To jak ? Rusza ktoś tam ?
Jesteśmy Polakami .
W obliczu zła jednoczymy siły .
Nie wybaczamy .
Nie zapominamy .
Oczekujcie nas .

ODPOWIEDZ